Reklama

Gracz odszyfrował język stworzony na potrzeby Stray

​Do tej pory jednym z najbardziej charakterystycznych języków stworzonych na potrzeby gry był ten, którym posługiwały się Simy. Do tego grona chyba należy dodać język Stray, który właśnie został rozszyfrowany.

Analizą języka zajął się Josh Wirtanen z portalu Half Glass Gaming. Postanowił on między innymi sprawdzić, co kryją niektóre znaki oraz plakaty w post-apokaliptycznym świecie gry z kotem w roli głównej. Jego zdaniem wszystkie symbole języka gry mogą być połączone z literami angielskiego alfabetu, z wyjątkiem liter P i E, które najwyraźniej mają kilka odmian.

BlueTwelve Studio - mistrzowie detali

Przykładem są nie tylko grafiki w świecie gry, ale też tytuły rozdziałów. Kierując się zasadą odkrytą przez Wirtanena, można zobaczyć, że pierwszy z nich zatytułowany został "Home: Slums Part One". Po chwili przyzwyczajenia okazuje się, że symbole alfabetu gry nie różnią się bardzo od liter. Co więcej, im dłużej się przyglądamy tekstom w grze, tym bardziej widzimy w nich wyrazy z języka angielskiego.

Reklama

Okazuje się, że praktycznie każdy tekst w grze ma znaczenie i swój odpowiednik w języku angielskim - nie są to tylko bezładnie złączone ze sobą, wymyślone symbole. Deweloperzy z BlueTwelve Studio prawdopodobnie nigdy nie pomyśleli o tym, że ktokolwiek wpadnie na pomysł odszyfrowywania znaków gry, ale mimo to dołożyli starań by większość tekstu miała sens. Nadal jednak można trafić na wiele przypadków, gdy widzimy jedynie bełkot.

Gra o kocie jako kopalnia nawiązań

Język gry to kolejne odkrycie, na jakie można natrafić już krótko po jej premierze. Wcześniej były to - nieco bardziej rzucające się w oczy - dokładnie odwzorowane zachowania prawdziwych kotów czy nawiązania do dialogów ze Skyrim, jak chociażby do kultowego tekstu o strzale w kolanie, tylko, że tutaj strzałę zastąpiono śrubokrętem.

Stray jest również coraz bardziej wdzięcznym obiektem dla moderów. Niektórzy na przykład usiłują zastąpić kota szczeniakiem, grać postacią Garfielda albo... CJ-a z GTA. Możemy też dzięki nim odkrywać świat gry dokładnie tak, jak widzi go nasz koci protagonista, czyli z perspektywy pierwszej osoby.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy