Reklama

Epic Games Store ma umowy na wyłączność i nie ma z tym problemu

​Jeśli posiadacie konto na Epic Games Store, to zapewne chętnie korzystacie z darmowych gier rozdawanych przez sklep i gier na wyłączność dostępnych tylko na platformie Epic Games. Firma zapowiedziała niedawno, że nie zamierza w najbliższym czasie rezygnować z tej strategii i nadal będzie oferować tytuły na wyłączność.

Co ciekawe jednak, ze statystyk ujawnionych przez firmę wynika, że w 2020 roku Epic Games Store powiększyło swoją bazę użytkowników o miliony graczy, ale przychody pozostały na stałym poziomie.

Reklama

Jak donosi PC Gamer, wynika to z faktu, że przedsiębiorstwo wydało mnóstwo pieniędzy na zapewnienie umów na wyłączność w 2020 roku. Na ten cel przeznaczyć miało ok. 444 milionów dolarów.

Epic wydał aż 444 miliony dolarów na "minimalne gwarancje", jeśli chodzi o ekskluzywne gry na EGS. Mówiąc prościej "minimalna gwarancja" to gwarancja, że ​jeśli gra zostanie uruchomiona na przykład na EGS, ale nie na Steamie, Epic zapewni wydawcy określoną kwotę pieniędzy, niezależnie od tego, czy gra będzie się dobrze sprzedawać. Przykład przytoczony na PC Gamer podaje, że ​​Epic zapłacił 10,45 miliona dolarów tylko za Control.

Chociaż taka strategia jest bardzo kosztowna, założyciel i dyrektor generalny Epic Games, Tim Sweeney, nie wydaje się tym przejmować. W tweecie z cytatem odpowiadającym na artykuł IGN opisujący stratę firmy Epic w wysokości 330 milionów dolarów, jeśli chodzi o umowy na wyłączność, Sweeney odpowiedział: "Zgadza się! Okazało się, że jest to fantastyczny sukces w docieraniu do graczy ze świetnymi grami i fantastyczna inwestycja w rozwój biznesu! "

Udostępnił grafikę przedstawiającą ponad 160 milionów klientów Epic Games Store, których firma przyciągnęła na PC, a także ponad 700 milionów dolarów, które gracze wydali w sklepie. Wydaje się więc, że w przypadku Epic krótkoterminowe straty są równoważone przez budowanie lojalnej i dużej bazy użytkowników, a także zapewnianie graczom realnej alternatywy dla Steam na PC.

Nie da się jednak ukryć, że ogromny wzrost w 2020 roku to zasługa głównie darmowych gier rozdawanych przez sklep EGS, a firma będzie musiała zdywersyfikować swoją taktykę, jeśli chce rzucić wyzwanie Steamowi na rynku gier komputerowych.

Przekaż 1% na pomoc dzieciom - darmowy program TUTAJ

Dowiedz się więcej na temat: Epic Games Store

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje