Reklama

Avatar: Frontiers of Pandora z datą premiery. A co z Gwiezdnymi wojnami?

​Ubisoft poinformował, że jego zapowiedziana na E3 gra zadebiutuje w 2022 roku, więc nie będzie w żaden sposób zagrażać niezatytułowanym jeszcze Gwiezdnym wojnom, które planowane są na 2023.

Avatar: Frontiers of Pandora zostało oficjalnie zapowiedziane przez Ubisoft podczas konferencji Ubisoft Forward w ramach E3 2021. To pierwszy raz, kiedy dostaliśmy potwierdzenie tytułu i przybliżonej daty premiery gry, za którą stoi zespół odpowiedzialny za serię The Division, czyli Massive Entertainment.

Co jednak ciekawe, deweloper będzie mocno zajęty w nadchodzących latach, bo to nie jedyny duży tytuł AAA na licencji, jaki przygotowuje. Przypominamy, że Massive Entertainment odpowiadać będzie również za nienazwany jeszcze tytuł z otwartym światem z uniwersum Gwiezdnych wojen.

Reklama

Avatar: Frontiers of Pandora zostało opóźnione pod koniec ubiegłego roku, podobnie jak wiele innych projektów w czasie pandemii Covid-19, ale w przypadku tej gry czas ma ogromne znaczenie, bo studio celuje z premierą w to samo okienko co James Cameron z nową częścią swojego filmu. I choć nie ma tu jeszcze żadnej konkretnej daty, to druga część Avatara zadebiutuje w grudniu przyszłego roku, więc należy spodziewać się Frontiers of Pandora w tym samym czasie.

Przypominamy, że gra Ubisoftu z uniwersum Avatar została po raz pierwszy zapowiedziana już w 2017 roku, ale z powodu braku jakichkolwiek informacji na ten temat fani zastanawiali się, czy tytuł w ogóle powstaje - teraz nie ma już żadnych wątpliwości. Są za to inne, związane ze wspomnianymi już Gwiezdnymi wojnami - czy zaawansowana produkcja Avatara oznacza, że do tej pory deweloper niewiele zrobił w tym temacie?

A może planuje skupić się na Gwiezdnych wojnach dopiero po premierze Avatara, co z kolei sugerować może, że ten 2023 rok wcale nie jest jeszcze ostateczny, szczególnie że obie gry wymagają z pewnością dużych zasobów ludzkich?

Warto jednak pamiętać, że premiera Gwiezdnych wojen przed 2023 rokiem w ogóle nie była możliwa, a przynajmniej poza tytułami od EA, bo koncern ma do tego czasu prawa na wyłączność do tej marki.

Jeśli więc Massive Entertainment się postara, może być jednym z pierwszych tytułów popularnego uniwersum, które pojawią się po utracie ekskluzywności przez EA, co może być znaczące, bo duża część graczy ma pewien problem z niektórymi dziełami Elektroników, jak choćby Battlefront 2 i będą spragnieni nowości. My z pewnością jesteśmy, więc nie pozostaje nic innego, jak tylko czekać i liczyć na dobrą produkcję.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje