Reklama

Autorzy serialu Resident Evil chcą w nim umieścić Lady Dimitrescu

​Serialowy Resident Evil, który niedawno trafił na Netflixa, nie zbiera zbyt wielu pochlebnych opinii (delikatnie mówiąc), ale showrunner serialu, Andrew Dabb, ma kilka pomysłów jak poprawić notowania jego produkcji u fanów, w tym m.in. wykorzystanie większej ilości kultowych postaci z serii gier, jak np. Lady Dimitrescu, która wzorowana była na pięknej polskiej aktorce, Helenie Mańkowskiej.

Nawet jeśli gra sama w sobie jest wielkim hitem, nie gwarantuje to, że serial na jej motywach stanie się równie dobrze oceniany. Istnieją oczywiście przykłady, że da się to zrobić, ale z reguły im większym sukcesem cieszyła się gra, tym trudniej zrobić dobry serial - szczególnie, że fani gry mają określone oczekiwania, które autorzy serialu nie zawsze chcą spełniać.

Przykładem może być chociażby serialowy Resident Evil, który zdaniem fanów gier zbyt daleko odleciał od pierwowzoru. Jednak showrunner serialu, Andrew Dabb, nie zamierza się poddawać.

Reklama

Co dalej z serialowym Resident Evil?

W wywiadzie dla serwisu Polygon, Dabb zdradził kilka pomysłów na to, w jakim kierunku może pójść serial. Jeden z nich polega na zaprezentowaniu większej liczby postaci znanych z gier, takich jak Jill Valentine, Claire Redfield czy... Lady Dimitrescu, znanej z Resident Evil Village. Dabb wspomniał nawet o niektórych przeciwnikach i potworach z serii gier.

Lady Dimitrescu, odkąd pojawiła się w pierwszych zwiastunach Resident Evil Village, stała się jedną z bardziej kultowych i rozpoznawalnych postaci serii. Nic więc dziwnego, że zagościła również w planach twórców serialu Netflixa. Lady Dimitrescu, czyli obiekt westchnień niejednego gracza, raczej przedstawiać nie trzeba i nic dziwnego, ponieważ twarz złowrogiej hrabiny jest wzorowana na Helenie Mańkowskiej.

Polska aktorka wystąpiła w kilkunastu filmach (głównie krótkometrażowych), ale najgłośniej zrobiło się o niej po premierze "Rajskich wzgórz" z 2019 roku. Polka wystąpiła w nich jako dublerka Milli Jovovich. W przeszłości zagrała także w kilku reklamach telewizyjnych. Urodziła się w Krakowie, studiowała w Barcelonie, obecnie mieszka w Londynie.

Czy istnieje szansa, że powróci przy okazji realizacji serialu? Dabb, oprócz samej idei, nie zdradził żadnych szczegółów na temat wagi tej postaci dla serialu, ale z pewnością rozgrzał przynajmniej trochę ciekawość fanów.

Oceny serialu są miażdżące

Jednak ambitne plany Dabba nie zmieniają faktu, że aktualnie serial radzi sobie kiepsko zarówno wśród widzów, jak i krytyków. W serwisie Rotten Tomatoes krytycy oceniają go na 49%, widzowie na 26%. W serwisie IMDB jest jeszcze gorzej, bo serial ma ocenę zaledwie 3,6 na 10.

Natomiast oceny w serwisie Metacritic to już prawdziwa “miazga" - 53/100 w ocenie krytyków i jedyne 1,5/10 w ocenie widzów. Jeśli tak dalej pójdzie, widzowie z prawdziwym sentymentem i rozczuleniem będą wspominać serię filmów na kanwie gier, w których to ekranizacjach zagrała Mila Jovovich, a sam Netflix zaliczy kolejny odpływ fanów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy