Na walkę pashyBicepsa z Włodarczykiem czekali fani
Dla Jarząbkowskiego sierpniowa walka miała być w tzw. freak fightach. W pierwszych dwóch odniósł jedno zwycięstwo i raz przegrał. Fani esportu czekali na jego następny pojedynek. W końcu pashaBiceps jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych esportowców na świecie i obie jego walki stały się dużym obiektem zainteresowania w mediach społecznościowych nie tylko wśród naszych rodaków. 31 sierpnia miał wystąpić na gali FAME 22 na PGE Stadionie Narodowym w formule MMA. Jego rywalem miał być były mistrz świata w boksie Krzysztof "Diablo" Włodarczyk.
Nadchodząca walka wzbudziła bardzo duże zainteresowanie, gdyż zarówno były gracz Virtus.pro, jak i Włodarczyk mają bardzo dużą rzeszę fanów. Trudno było wskazać jednoznacznie faworyta tego pojedynku, choć w sportach walki to były pięściarz miał zdecydowanie większe doświadczenie. Jednak we wtorkowy poranek dowiedzieliśmy się, że do tego starcia nie dojdzie. Okoliczności odwołania pojedynku są jednak nieco zaskakujące i tajemnicze.
PashaBiceps nie zawalczy z Diablo
Do starcia miało dojść już za niespełna miesiąc. Odbyła się pierwsza konferencja zapowiadająca galę, na której pojawili się m.in. obaj bohaterowie tej walki. Włodarczyk próbował prowokować Jarząbkowskiego swoimi wypowiedziami dotyczącymi esportu. Mówił m.in., że esport nie jest sportem i nigdy nie powinien porównywać się do klasycznych dyscyplin. PashaBiceps natomiast odpowiadał bardzo spokojnie na te zaczepki.
Lekko podgrzana atmosfera sprawiała, że fani rozgrywek esportowych mocno czekali na pojedynek byłego zawodnika CS:GO z byłym mistrzem świata w boksie. Do tego jednak nie dojdzie, gdyż... Włodarczyk zgłosił kontuzję. Napisał o tym Pasha w mediach społecznościowych.
Niestety do tego pojedynku nie dojdzie. To były przygotowania pod jedną formułę i właśnie tego jedynego przeciwnika. Była propozycja zmiany na k1, finalnie Krzysztof zgłosił federacji kontuzję.
Nieoficjalnie mówi się, że federacja FAME już zaczęła aktywne poszukiwania nowego przeciwnika dla pashyBicepsa. Trudno jednak powiedzieć, kto może znaleźć się w gronie potencjalnych rywali gwiazdy esportu.









