FIFA 23 ma spore problemy
FIFA 23 zadebiutowała w sklepach tydzień temu, ale od tego czasu pojawiło się mnóstwo problemów z samą grą. Przede wszystkim największym z nich był autorski EA Anticheat, mający na celu powstrzymać oszustów używających nielegalne oprogramowanie, które ma ułatwiać wygrywanie meczów. Najpierw przez niego nie dało się uruchomić gry (antycheat powodował błąd uruchomienia), teraz żeby to obejść należy uruchomić Origin oraz grę jako Administrator (porada gra posiadaczy kopii na PC).
To jednak nie wszystko. Szybko okazało się, że zabezpieczenie nie jest tak silne, jak to przedstawiało kanadyjskie studio. EA Anticheat prawdopodobnie został już złamany, przez co z dużym prawdopodobieństwem możemy zakładać, że oszuści będą grasowali po serwerach. Gra posiada również kilka błędów związanych z samą fizyką gry. Niektóre elementy wymagają sporego dopracowania i aktualizacji.
Jedną z wpadek twórców zarejestrował użytkownik serwisu Reddit.com. Zachowanie wirtualnego bramkarza - Petera Gulasciego z RB Lipsk jest bardzo dziwne, wręcz nienaturalnie dziwne. Jego interwencja podczas rzutu karnego stała się hitem.
Gulasci broni nieprawdopodobny rzut karny
Węgierski bramkarz stanął oko w oko ze swoim przeciwnikiem podczas "jedenastki". Gracz, sterujący postacią Gulasciego, wybrał swój prawy róg bramki. Rzucił się w wybrane przez siebie miejsce. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że nagle zmienił kierunek obrony i w locie rzucił się nagle w lewą stronę, broniąc rzut karny wykonywany przez przeciwnika. Filmik z tej akcji zobaczycie pod tym adresem.
Cała interwencja wyglądała bardzo efektownie, ale także absurdalnie. W prawdziwym futbolu tego typu incydent fizycznie nie mógłby się wydarzyć, gdyż bramkarz nie zdołałby na tyle zmienić swojego ruchu. Sytuacja miała miejsce podczas wykonywania zadania w ramach FUT Moments.










