Steam Deck trafi do graczy znacznie później niż planowano
Oprac.: Łukasz Lasak
Steam Deck co prawda trafił już w ręce niektórych graczy, którzy złożyli zamówienia przedpremierowe, ale nie wszyscy mają to szczęście. Niektórzy zaczekają znacznie dłużej niż przewidywano.
Steam Deckmateriały prasowe
Terminy wysyłki kolejnych Steam Decków są ściśle uzależnione od terminów zamówień. Gracze, którzy złożyli je na samym początku, zaraz po tym, jak Valve zapowiedziało urządzenie, już je otrzymali, otwiera się w nowym oknie. Jeżeli jednak znajdujecie się w gronie osób, które nie zdążyły podjąć decyzji zakupowej mniej więcej do 16-17 lipca 2021 roku, wasze zamówienie zostanie przeniesione do kolejnego okienka dostaw. W efekcie będziecie musieli zaczekać na swój egzemplarz do trzeciego kwartału bieżącego roku. Gracze, którzy zwlekali jeszcze dłużej, do września 2021roku, będą musieli liczyć się z dostawą nawet po trzecim kwartale bieżącego roku.
Czas reakcji w każdym przypadku ma znaczenie, ale nawet jeśli złożyliście zamówienie parę chwil po tym, jak Valve uruchomiło taką opcję, nie możecie mieć pewności, że otrzymacie konsolę w najbliższych miesiącach. Forbes podaje, że nawet ci gracze, którzy kupili sprzęt błyskawicznie, są obecnie przenoszeni do okienka dostaw przypadającego na trzeci kwartał.
Steam Deck: Przenośny PC do gier
Nintendo Switch doczeka się już wkrótce poważnej konkurencji na rynku przenośnych konsol. Steam zapowiedział swoją własną platformę - Steam Deck.
Według zapowiedzi, Steam Deck będzie czymś w rodzaju przenośnego peceta. Moc obliczeniowa zawartego w nim układu graficznego wyniesie 1,6 teraflopa, czyli uplasuje się gdzieś pomiędzy Xboksem One S (1,4 teraflopa) a PlayStation 4 (1,8 teraflopa). Jednak należy zaznaczyć, że karta graficzna zostanie oparta na next-genowej architekturze RDNA 2, więc możliwe, że w praktyce jego wydajność będzie wyższa niż PS4.materiały prasowe
Steam Deck wykorzysta niestandardowy procesor APU produkcji AMD, wyposażony w cztery rdzenie Zen 2 z obsługą wielowątkowości, których taktowanie bazowe wynosi 2,4 GHz, a po wejściu w tryb turbo wzrasta do 3,5 GHz. Jest to rozwiązanie stworzone z myślą o mobilnym gamingu. Ponadto we wnętrzu urządzenia znajdzie się 16 GB pamięci RAM LPDDR5 o szybkości 5500 MT/s. Oczywiście nie zabraknie łączności Wi-Fi 6 oraz Bluetooth 5.0, a także wsparcia dla kart microSD, micro SDHC i micro SDXC.materiały prasowe
Steam Deck będzie miał jednolitą budowę. Nie odepniemy od niego kontrolerów, tak jak w przypadku Nintendo Switcha. Konsola nie otrzyma też stacji dokującej (choć ta prawdopodobnie trafi do sprzedaży w późniejszym terminie jako akcesorium, pozwalając na podłączenie do urządzenia monitora, klawiatury oraz myszy). materiały prasowe
Konsola zapewni całkowitą mobilność także za sprawą niewielkich wymiarów - 298 x 117 x 49 mm. Spakowanie urządzenia do niewielkiej torebki czy do bocznej komory plecaka nie powinno stanowić żadnego problemu. Jego waga to wprawdzie aż 669 g, czyli znacznie więcej niż Nintendo Switcha (398 g z podłączonymi kontrolerami), ale w dalszym ciągu na tyle niewiele, że trzymanie go w dłoniach przez dłuższy czas nie powinno być męczące.materiały prasowe
Grać będziemy na ekranie LCD o przekątnej 7 cali oraz o rozdzielczości 1280x800 pikseli, co nie brzmi może imponująco, ale przy wyświetlaczu o takich rozmiarach powinno w zupełności wystarczyć. Satysfakcjonująco zapowiada się na pewno luminacja na poziomie 400 nitów, która powinna pozwolić na komfortową zabawę nawet w ostrzejszym świetle. Częstotliwość odświeżania wyniesie 60 Hz.materiały prasowe
Jednak w każdej chwili podepniemy ją za pomocą kabla USB C do monitora lub telewizora. Taki sam przewód posłuży do ładowania konsoli. Po uzupełnieniu energii w akumulatorze o pojemności 40 Wh do 100 proc. możemy liczyć na bezprzewodową rozgrywkę przez dwie do nawet ośmiu godzin.materiały prasowe
Steam Deck będzie działał w oparciu o autorskie oprogramowanie SteamOS 3.0 i w standardzie da nam dostęp do całej biblioteki platformy Steam, ale producent zapowiada, że nie zamierza zamykać się na inne systemy. materiały prasowe
Prawdopodobnie bez żadnego problemu zainstalujemy na nim Windowsa i tym samym damy sobie możliwość korzystania z takich usług, jak Epic Games Store czy Xbox Game Pass. Ciekawie brzmi zwłaszcza to drugie. Steam Deck w połączeniu z abonamentem Xbox Game Pass mógłby się stać czymś w rodzaju przenośnego Xboksa.materiały prasowe
Właściciel popularnej platformy z grami wideo zapowiedział Steam Deck, przenośną konsolę, na której zagramy w większość tytułów dostępnych na pecetach. Urządzenie trafi do sprzedaży już w grudniu. Za podstawową wersję zapłacimy 1899 zł, a za najlepiej wyposażoną - 3 099 zł.materiały prasowe
Poznaliśmy już wszystkie planowane wersje Steam Decka oraz oficjalne polskie ceny. Konsola będzie dostępna w następujących wariantach: z pamięcią 64 GB eMMc i ze zwykłym etui za 1 899 zł; z dyskiem SSD 256 GB i ze zwykłym etui za 2 499 zł; z dyskiem SSD 512 GB i ze specjalnym etui za 3 099 zł.materiały prasowe
Pierwsza wersja wydaje się odpowiednia dla mniej wymagających osób, którym nie przeszkadzają wydłużone czasy ładowania i które planują rozszerzyć pamięć wewnętrzną, kupując kartę SD, albo nastawiają się na rozgrywkę w streamingu (np. przez GeForce Now). W dwóch pozostałych wersjach otrzymamy sprzęt, na którym spokojnie zmieścimy kilka większych gier i który zapewni zdecydowanie szybsze czasy ładowania, a przy okazji także lepszą wydajność.materiały prasowe
Gdzie dokładnie uplasuje się Steam Deck? Trudno powiedzieć, choć można wyobrazić sobie wiele zastosować dla nowej konsoli. Niektórzy widzą w niej konkurencję dla Switcha i do pewnego stopnia na pewno nią będzie, choć akurat po produkt Nintendo sięga się często głównie dla gier niedostępnych nigdzie indziej. materiały prasowe
Tymczasem Steam Deck da nam możliwość zabawy w produkcje dostępne i na pecetach, i na Xboksach. Jednak to, że będziemy w nie teraz mogli grać dosłownie wszędzie, brzmi niezwykle obiecująco. Warto dodać, że konsola będzie korzystać z zapisów w chmurze, co oznacza, że będziemy mogli na niej kontynuować zabawę rozpoczętą na komputerze i na odwrót.materiały prasowe
Atrakcyjnie wygląda też cennik Steam Decka. Za 1899 zł nie kupimy przyzwoitego gamingowego peceta. Przy kwocie 2 499 zł też będzie to problematyczne. A za tę sumę otrzymamy dobrze wyposażone, uniwersalne urządzenie do grania, na którym uruchomimy tysiące gier, gdziekolwiek tylko będziemy chcieli. Wyjątkowo interesująca opcja dla każdego, kto ceni sobie mobilność. materiały prasowe
Steam Deck: Sprzedaż rusza powoli
Na usprawiedliwienie Valve można przypomnieć, że Steam Deck, otwiera się w nowym oknie od początku był zapowiadany jako dość niszowe urządzenie, produkowane w nakładzie po kilkadziesiąt tysięcy egzemplarzy miesięcznie. Tempo, w jakim konsola będzie trafiać w ręce graczy, ma rosnąć z czasem. Docelowo ma osiągnąć pułap nawet kilkuset tysięcy sztuk miesięcznie. Jednak kiedy do tego dojdzie, trudno powiedzieć. Jak bowiem wiadomo, rynek wciąż mierzy się z dużymi problemami w dostawie półprzewodników i podzespołów do urządzeń elektronicznych.
W każdym razie - gratulujemy tym, którym udało się zamówić Steam Decka na tyle szybko, że już mogą się nim cieszyć. Jeśli jesteście jednymi z tych szczęśliwców, koniecznie dajcie znać w komentarzach, jak wrażenia!