Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Karty Nvidia RTX 2080 Ti masowo umierają?

​W sieci pojawia się coraz więcej doniesień mówiących o niespodziewanych awariach kart RTX 2080 Ti, reprezentujących najnowszą generację graficznej technologii on Nvidii. Część osób informuje o artefaktach od razu po wyjęciu z pudełka, u innych niepokojące objawy pojawiają się po kilku dniach.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby gracze decydowali się na nadmierne podkręcanie, co często wiąże się z modyfikowaniem napięcia. Jak jednak wyjaśniają pechowi użytkownicy, kłopoty występują nawet na urządzeniach, które nie są w żaden sposób modyfikowane. Spójrzmy prawdzie w o oczy: podkręcanie sprzętu o mocy RTX 2080 Ti faktycznie wydaje się być mało potrzebnym przedsięwzięciem.

Reklama

Sytuacji na pewno nie poprawia fakt, że linia RTX, uzbrojona w obsługę technologii DLSS oraz ray tracingu, niemal od premiery krytykowana jest za zbyt wysoką cenę w porównaniu do 1080 Ti. Fakt, że drogie i potężne urządzenie jest wyjątkowo problematyczne, na pewno nie poprawi nastrojów. Oczywiście, urządzenia są objęte gwarancją, ale nikt nie kupuje GPU za ponad 800 euro, by odsyłać go do serwisu.

Oficjalne forum dyskusyjne oraz serwisy społecznościowe dla miłośników sprzętu są pełne narzekań. Zbiór problemów wydaje się być bardzo szeroki: czarny ekran, uszkodzone wentylatory, niebieski ekran śmierci, artefakty, nagłe przerwy w działaniu lub ogólny brak działania od pierwszego dnia.

Część wpisów dotyczy także bazowego 2080, lecz większość związana jest właśnie z mocniejszym RTX 2080 Ti. Usterki są podobno na tyle częste, że gracze muszą wysyłać do serwisu karty, które otrzymali... jako zastępstwo poprzedniej karty, wysłanej wcześniej do serwisu.

Nvida ze swojej strony zapewnia, że "współpracuje z użytkownikami indywidualnie" w celu naprawy uszkodzonych egzemplarzy, lecz firma "nie widzi żadnych szerszych problemów" związanych z RTX 2080 Ti. To interesujące stanowisko, biorąc pod uwagę nagromadzenie zgłoszeń ze strony graczy.

Tymczasem nadal brakuje gier wspierających ray tracing, czyli technologię, która powinna umożliwić wykorzystanie pełnego potencjału urzędzeń. Poza natywną obsługą tej technologii w planach jest także nowa forma wygładzania krawędzi - DLSS. Ta jednak także jeszcze nie działa w żadnej produkcji.

Czym jest ray tracing? To bardzo wymagające pod względem obliczeniowym kalkulowanie realistycznego rozchodzenia się światła, na podstawie dokładnego analizowania, gdzie i jak odbiją się poszczególne promienie światła. Na rewolucję trzeba jednak jeszcze poczekać.

Dowiedz się więcej na temat: Nvidia RTX 2080 Ti

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje