Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Firma przeprasza za obudowy, które mogą stanąć w ogniu

​Od kilku miesięcy w sieci pojawiają się niepokojące doniesienia na temat tego, że obudowy niektórych komputerów sprzedawanych przez firmę NZXT potrafią spektakularnie... zająć się ogniem, co - nie trzeba chyba dodawać - nie jest szczególnie bezpieczne dla środowiska oraz innych komponentów.

Dopiero w tym tygodniu firma zdecydowała się przyznać do błędu oraz wycofać pozostałe w sklepach modele. Stało się tak jednak dopiero po tym, jak kwestię nagłośnili popularni youtuberzy. Problem dotyczy obudów z serii H1, które prezentują się nieco w stylu nowych Xboksów - to pionowe bloki.

Reklama

"Wygląda na to, że śrubki jednego ze slotów rozszerzeń PCIe powodują zwarcie. To prowadzi do pojawienia się iskier i dymu oraz podpalenia wspomnianej karty rozszerzającej" - informuje serwis overlock3d. NZXT potwierdziło te doniesienia i planuje podobno wydać "zestaw naprawczy".

Firma dodaje, że kłopoty dotyczyły jak na razie "mniej niż dziesięciu obudów H1". Jak jednak doskonale wiadomo, nagłośnienie sprawy w sieci sprawia, że równie dobrze mógłby to być tysiąc - szkody dla reputacji będą takie same. Tym bardziej zastanawia, dlaczego NZXT zwlekało z naprawą. W ubiegły weekend korporacja przyznała bowiem, że wstrzymuje sprzedaż serii H1 ze względu na "potencjalny problem bezpieczeństwa", lecz nie chciano się przyznać, o co dokładnie chodzi, więc istniejący posiadacze komputerów z tej rodziny mieli spore powody do zaniepokojenia.

Narzekania wylały się do sieci, co najwidoczniej skłoniło NZXT do opublikowania większej liczby detali. Jeszcze głośniej o sprawie zrobiło się, gdy youtuber Mark's Tech opublikował wiele mówiące nagranie, na którym jego obudowa H1 zaczyna na krótko płonąć, jest też całkiem sporo dymu.

Na całe szczęście w wyniku zwarcia nie cierpią inne komponenty - poza wspomnianym rozszerzeniem PCIe, które samo w sobie nie jest zbyt wartościowe i zostało wyprodukowane przez zewnętrzną firmę - nie przez NZXT. Trudno tu jednak szukać winy, ponieważ za montaż odpowiada już właśnie producent obudów.

Dowiedz się więcej na temat: NZXT

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje