Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Yarp Rash - wywiad

Yarp Rash /materiały źródłowe

​Czołgi, samoloty, łodzie podwodne i... Action RPG! Wargaming wkracza w abstrakcyjny świat hack n' slash. W weekend zobaczyliśmy pierwszy gameplay z Pagan Online, poznaliśmy kilka szczegółów odnośnie ich nowego dziecka i porozmawialiśmy z jedną z osób odpowiedzialnych za całe to zamieszanie, Yarpopolk Rashem.

Tomasz Alicki - Jako wybitny dziennikarz, którym bez wątpienia jestem, kiedy usłyszałem, że będę miał okazję dzisiaj z Tobą porozmawiać, wpisałem w Google nazwę gry i pierwsze co zobaczyłem to: "League of Legends spotyka Diablo". Jak bardzo jest to zgodne z prawdą?

Reklama

Yaropolk Rash - Jest w tym trochę prawdy. Przede wszystkim, Pagan to hack n' slash action RPG. Trzeba przestrzegać odpowiednich reguł, żeby odnieść sukces. To dobrze odnosi się do Diablo. Z drugiej z kolei strony, to bardzo ciekawe, jak ludzie podłapali motyw MOBA. Myślą tak ze względu na to, jak wygląda walka. Pozycjonowanie, skillshoty, intensywna rozgrywka, timing, rotacje... W części multiplayer PvE jest sporo rzeczy, które trzeba wziąć pod uwagę.

Wspomniałeś o rotacjach i cooldownach, ale walka jest dalej dynamiczna? Czyli Diablo nie spotyka World of Warcraft?

- Nie. Z tego co teraz widzimy, Pagan będzie wymagał od graczy bardzo dużo uwagi. Szczególnie jeżeli weźmiemy pod uwagę wyższe poziomy trudności, powyżej normalnego.

Chyba to właśnie zastanawiało mnie najbardziej podczas twojego wystąpienia na konferencji prasowej. Wspomniałeś o "skillowym" ARPG, czego nigdy nie brałem pod uwagę w tym gatunku. W większości przypadków tworzysz build, zbierasz potrzebne przedmioty, a potem przelatujesz bez problemu przez większość gry. Jak Pagan planuje to zmienić?

- Rozwiązaliśmy ten problem różnymi rodzajami przeciwników. Od normalnych mobów aż po wielkie bossy. Podejście do walki będzie zależeć od rodzaju potwora, z jakim staniemy w szranki. Wyobraź sobie, że masz takie zwykłe, proste zombie, które samo w sobie nie sprawia Ci większych problemów. Kiedy jednak obok nich zestawimy kilka przeciwników atakujących z dystansu oraz potężnego bossa, każdy ze swoimi własnymi mechanikami, masz przed sobą poważne wyzwanie. Zombie próbują cię spowalniać, boss może zabrac ci 90% życia pojedynczym uderzeniem, a z dystansu atakują jeszcze inne potwory. Będziesz musiał zastanowić się, kogo pokonać najpierw, a kogo próbować po prostu unikać. Każde spotkanie będzie wymagało od Ciebie innego podejścia.

Wracając na chwilę do początków Pagan Online, skąd wziął się pomysł na dodanie takiego tytułu do biblioteki Wargamingu? Jest to bez wątpienia bardzo duży przeskok w porównaniu do waszych najpopularniejszych gier.

- Za kreatywną część Pagan odpowiada serbskie studio Mad Head Games. Kiedy przyszli do nas z prezentacją, gra wydawała się świeża, ale przekonał nas przede wszystkim gameplay. Ludzie byli zachwyceni. Dopiero wtedy, gdy weszliśmy z nimi we współpracę, charakter gry oraz jej klimat zaczęły mieć znaczenie.
Na szczęście ten przypadek w postaci obrania akurat takiego kierunku przez Mad Head Games, zaczyna działać na naszą korzyść. Nawet z perspektywy marketingowej, temat potężnych bogów i wielkich stworów powinien zachęcić ludzi z całego świata.

Więc jak bardzo jesteś teraz zadowolony z ogłoszenia Diablo Immortal? Planujecie walczyć swoim nowym tytułem o społeczności Diablo i Path of Exile? Wspominałes podczas konferencji, że jeżeli zdobędziecie sobie community w tym gatunku, będą to ludzie wierni Pagan Online na długie lata. Czy chodzi właśnie o tych, którzy ostatecznie uznali już Diablo za martwe?

- Byłbym tutaj odrobinę ostrożny. Nie chcemy na pewno o nikogo walczyć. Proponujemy po prostu nowe doświadczenie w tym samym gatunku. Oczywiście, że zakładamy zainteresowanie fanów, którzy zawiedli się Diablo czy miłośników Path of Exile, których jest bardzo dużo. Mamy nadzieję, że kiedy przyjdą zobaczy, co się dzieje, zauważą tę świeżość oraz różnice pomiędzy Pagan a innymi ARPG. Robimy to więc dla graczy i społeczności, nie dla samej satysfakcji, że zrobiliśmy coś lepiej od innych.

Dowiedz się więcej na temat: Yarp Rash

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje