Reklama

To już koniec Google Stadia! Co z zakupionymi grami i sprzętem?

Po prawie trzech latach na rynku, Google zamyka swoją usługę streamingu gier, Stadia. Za jej pośrednictwem w gry zagracie jeszcze tylko do końca roku.

Google oficjalnie potwierdziło, że ich niegdyś sztandarowa usługa streamingu gier, Google Stadia, która oferowała dość unikalne jak na tamte czasy warunki (rozdzielczość 4K, HDR i dźwięk 5.1) będzie wyłączona. Na marginesie, to pierwszy komunikat od generalnego managera tego projektu, Phila Harrisona, od ponad roku. Głównym powodem, jaki podał Harrison jest to, że usługa nie zdobyła takiego zainteresowania fanów, jakiego oczekiwano. Na początku 2021 roku raportowano, że Stadia nie wypełniła celów związanych z liczbą nowych graczy, a do ich spełnienia brakowało "setek tysięcy".

Reklama

Co z pieniędzmi graczy? Zostaną zwrócone, ale nie wszystkie

No dobrze, ale na pewno wszyscy gracze chcieliby wiedzieć, co po nowym roku stanie się z wszystkimi zakupionymi grami, sprzętem i akcesoriami. Google zapewnia, że każdy taki zakup, włącznie z dodatkami do gier, zostanie w całości zrefundowany. Jeśli ktoś natomiast kupił "konsolę" w fizycznym sklepie, a nie przez internet - a taka sytuacja miała miejsce na przykład w sieci Best Buy czy sklepach Google w Nowym Jorku - to nie może się ubiegać o zwroty.

Inaczej rzecz się ma jeśli chodzi o poniesione przez graczy koszty subskrypcji Stadia Pro - te nie będą zwracane. Po prostu, jeśli jesteście aktywnymi abonentami usługi w dniu, kiedy ogłoszono jej zamknięcie, to możecie bez przeszkód wykorzystać cały pozostały czas. Gry będą działać do 18 stycznia 2023  roku dla obecnych klientów, natomiast wszelkie wnioski o zwroty, o ile będą zgodne z założeniami, powinny zostać rozpatrzone do połowy stycznia. Jak można się też spodziewać, wszystkie złożone, ale jeszcze nie zrealizowane preordery w ramach Stadii, zostały anulowane, więc środki na ich realizację nie będą pobrane z kont klientów.

Google Stadia niczym Google+

Wygląda jednak na to, że nie wszystkie techniczne osiągnięcia Stadii zostaną pogrzebane wraz z usługą. We wpisie, który ogłasza koniec usługi, Harrison pisze, że zaplecze technologiczne zostanie udostępnione "branżowym partnerom". Może to oznaczać, że usługa streamowania, oparta o Chmurę Google, dalej będzie wykorzystywana przez firmy takie jak AT&T (amerykański dostawca internetu) czy Capcom.

Dzisiejsze ogłoszenie nie powinno dziwić uważnie obserwujących sytuację usługi. Tak naprawdę od dłuższego czasu była ona właściwie martwa, a już dwa lata temu Google zdecydowało się na zamknięcie wewnętrznych studiów, które miały być odpowiedzialne za tworzenie gier na tę platformę. W 2022 roku Stadia nie miała żadnej głośnej, dużej premiery gry AAA. A mimo to ciągle pracowano nad nowymi funkcjami, takimi jak wsparcie dla rozdzielczości 1440p czy możliwości strumieniowania tego jak gramy na telefony naszych znajomych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy