Słaba sprzedaż wysokobudżetowych gier na iPhone'y: Co poszło nie tak?

Według ostatnich raportów porty gier wysokobudżetowych (AAA) w tym takie tytuły jak: Death Stranding, Resident Evil 4 Remake, Resident Evil Village i Assassin's Creed: Mirage, dedykowane platformie mobilnej Apple iPhone, nie osiągnęły satysfakcjonujących wyników sprzedaży. Wygląda na to, że pomimo popularności urządzeń firmy z Cupertino, rynek produkcji AAA wydaje się nieopłacalny.

Branża gier mobilnych, chociaż nadal przez wielu kojarzona z "mini-gierkami", w rzeczywistości jest bardzo popularną i rozbudowaną gałęzią branży elektronicznej rozrywki. Czy mogłoby być inaczej? Istnieje ogromne zapotrzebowanie na tytuły, w które umilą czas w podróży albo zrelaksują w łóżku po ciężkim dniu. Niestety, niedawna kampania Apple'a polegająca na przenoszeniu gier ze stacjonarnych sprzętów, w tym takich marek jak m.in.: Assassin's Creed, Resident Evil czy Death Stranding na iPhone'a 15, 15 Pro, Pro Max i iPady, najwyraźniej zakończyła się niepowodzeniem.

Reklama

Mobilne wyzwanie producentów gier AAA


Mimo rosnącej liczby gamingowych akcesoriów mobilnych, w tym m.in. kontrolerów, użytkownicy wciąż niechętnie wydają pieniądze na zakup tytułów AAA poza tradycyjnymi platformami, na które pierwotnie były przeznaczone (stacjonarne konsole oraz PC). Giganci branży elektronicznej rozrywki - Sony, Microsoft i Nintendo - zdominowały rynek swoimi systemami, pozostawiając Apple trudne zadanie do wykonania, jeśli chodzi o przekonanie graczy do grania w pełnoprawne tytuły na ich platformie mobilnej. W szczególności biorąc pod uwagę fakt, że w wielu przypadkach jakość wspomnianych portów pozostawia sporo do życzenia, jak w przypadku m.in.: ostatniego Assassin’s Creeda.

Liczby nie kłamią

Dane z Appfigures i Appmagic, które zostały opublikowane przez Mobilegamera nie pozostawiają złudzeń - sprzedaż najnowszych portów AAA na iPhone'y okazała się zaskakująco niska. Assassin's Creed: Mirage sprzedał się w nakładzie zaledwie 3 tys. egzemplarzy, Resident Evil 4 Remake znalazł 7 tys. nabywców, Resident Evil Village - 5 750 użytkowników, a Death Stranding osiągnął jedynie około 10 tys. płatnych pobrań. W porównaniu do wyników sprzedaży tych samych tytułów, ale w wersjach na konsole PlayStation 5, Xbox Series X i PC, liczby te są wyjątkowo niskie, co jednoznacznie sugeruje, że gracze wolą tradycyjne platformy do gier, przynajmniej w przypadku gier typu AAA. 

Gry Free-to-Play górą


Chociaż wysokobudżetowe produkcje, jak na razie, nie zdołały podbić serc posiadaczy urządzeń mobilnych, to dla porównania gry niezależne i free-to-play radzą sobie znakomicie. Dla przykładu Assassin's Creed: Rebellion, mobilna, darmowa gra  strategiczna z elementami RPG, osiągnęła ponad 900 tys. dolarów przychodu, co stanowi ogromny kontrast w porównaniu do niskiej sprzedaży portu Mirage’a. Wygląda na to, że kluczem do sukcesu gier mobilnych może być popularny model free-to-play.

Gry AAA nie dla smartfonów?

Pomimo tego, że porty gier AAA na iPhone'a, jak na razie, nie odniosły sukcesu, rynek mobilny wciąż ma ogromny potencjał, zwłaszcza dla gier niezależnych i modeli free-to-play - to wciąż kluczowy segment branży gier wideo. Sporo produkcji, w tym indie, wciąż cieszy się sporym zainteresowaniem.

Tytuły takie jak Pokemon GO, Marvel Snap, Among Us i Stardew Valley udowadniają, że urządzenia przenośne pozostają ważnym źródłem rozrywki dla graczy, a co za tym idzie dodatkowym kanałem dystrybucji zarówno dla dużych, jak i małych deweloperów. Producenci muszą tylko dobrze zrozumieć preferencje graczy mobilnych, aby lepiej dostosować swoje oferty i zdobyć ich serca.

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama