Reklama

Sekiro: Shadows Die Twice z dwoma milionami sprzedanych egzemplarzy

​Activision pochwaliło się, że wysoki poziom trudności najwyraźniej nie przeszkodził, ponieważ japońska gra akcji Sekiro: Shadows Die Twice potrzebowała zaledwie dziesięciu dni, by sprzedać się w nakładzie przekraczającym dwa miliony egzemplarzy, a wszystko to przy świetnych recenzjach.

Jak zapewnia amerykański wydawca, jedynie 1 procent gier wydawanych każdego roku może pochwalić się w serwisie Metacritic ocenami przekraczającymi 90 procent na wszystkich platformach sprzętowych. Taki właśnie sukces osiągnęło Sekiro, najnowsza pozycja od studia FromSoftware.

"Sekiro: Shadows Die Twice to coś bardzo unikatowego w portfolio Activision. Współpraca z FromSoftware, by zaoferować całkiem nową licencję dla graczy na całym świecie, była prawdziwym honorem" - zapewnia Michelle Fonseca, wiceprezes do spraw projektów i marketingu.

"Fani sprawili, że Sekiro: Shadows Die Twice to jak na razie jedna z najwspanialszych premier 2019 roku. Gra radzi sobie świetnie na wszystkich platformach, także na PC i jesteśmy podekscytowani perspektywą dalszego wsparcia, zarówno ze strony krytyków, jak i graczy" - dodaje menedżer.

Reklama

Sekiro ukazało się 22 marca i niemal natychmiast wywołało ogromną debatę na temat tego, czy przypadkiem nie przesadziło z poziomem trudności. Jest to bowiem produkcja wyjątkowo wymagająca, nawet biorąc pod uwagę fakt, że FromSoftware z takich tytułów właśnie słynie.

Jak widać, nie przeszkodziło. Sprzedaż na poziomie dwóch milionów w nieco ponad tydzień wydaje się być dowodem na to, że japońskie studio ma obecnie ogromną bazę fanów, którzy szukają właśnie takiego wyzwania, a doświadczenia zbierali w cyklu Dark Souls czy też w Bloodbourne na PS4.

Akcja toczy się pod koniec XVI wieku w feudalnej Japonii, choć - jak przyznają sami twórcy - realizm przedstawionej epoki nie ma większego znaczenia. Wygląda raczej na to, że określony czas akcji obrano po to, by móc pokazać charakterystyczną architekturę oraz wyposażyć postać w katanę.

Jest nawet fabuła, zarysowana nieco bardziej wyraziście niż w serii Souls: wcielamy się w samuraja, który zostaje zdradzony i zostawiony na pewną śmierć. Jak to jednak często w grach wideo bywa, "pewna śmierć" jest raczej niepewne. Nasz bohater żyje, a teraz musi się zemścić.

Dowiedz się więcej na temat: Sekiro: Shadows Die Twice

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje