Reklama

​Refund Me If You Can - gra, która drwi z platformy Steam

W drugiej połowie lipca na platformie Steam zadebiutowała interesująca gra o jeszcze bardziej tajemniczym tytule "Refund Me If You Can". Za produkcję będziecie musieli zapłacić, ale uwaga... grę bezproblemowo zwrócicie, jeśli uda wam się ją przejść.

Refund Me If You Can, czyli w wolnym tłumaczeniu "zwróć mnie, jeśli możesz" to gra przeznaczona dla jednej osoby, która swoją oficjalną premierę miała 22 lipca z inicjatywy Sungame Studio.

W produkcji wcielamy się w postać kobiety o imieniu Sarah, która przeżywa właśnie najgorszy koszmar. Tylko od nas zależy czy uda się ją wybudzić. By tego dokonać, gracz będzie musiał przejść zawiły labirynt składający się ze 100 różnych ścieżek, z których rozwiązaniem jest tylko jedna z nich.

Reklama

W tym miejscu jest jeden mały kruczek... Na realizacje zadania mamy dokładnie dwie godziny. Jeśli nie uda nam się znaleźć drogi wyjścia w 120 minut, to osiągnięcie zablokowane zostanie na zawsze. Twórcy postanowili nieco zadrwić z polityki Steama odnośnie zwrotów gier na tej platformie.

W 2015 roku serwis otrzymał dodatkową funkcjonalność pozwalającą na darmowe zwroty kupionych uprzednio gier. Wystarczy spełnić dwa warunki: zwrot pieniędzy może nastąpić maksymalnie w ciągu dwóch tygodni od zakupu gry oraz drugi i kluczowy - w tytuł nie można grać dłużej niż dwie godziny.

I to właśnie z tego drugiego punktu postanowili zadrwić producenci "Refund Me If You Can" pisząc dodatkowo i prowokując: "Grając w tę grę, zgadzasz się ją ukończyć, zanim poprosisz o zwrot pieniędzy - no chyba, że jesteś tchórzem".

Jeśli jesteście gotowi przystać na warunki stawiane przez deweloperów, to dzieło zakupicie za 17,99 zł (w momencie pisania materiału). Którym śmiałkom uda się zwrócić grę i odzyskać swoje fundusze?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy