Jak można się było tego spodziewać, i w tym przypadku nie obędzie się bez pewnych ograniczeń. Podczas rozmowy z dziennikarzami serwisu 4Gamer, szef Sony Worldwide Studios, Shuhei Yoshida potwierdził, że twórcy gier będą posiadać możliwość dowolnego ograniczania zakresu materiałów nagrywanych i wysyłanych przy użyciu tego małego przycisku.
"Może się zdarzyć, że producent danej gry nie będzie chciał, by publikowano w ten sposób w sieci poszczególnych fragmentów jego produkcji. Dla przykładu studio może nie życzyć sobie udostępniania materiałów filmowych z walk z ostatecznym bossem w danej grze. To dla nas jak najbardziej zrozumiałe" - powiedział Yoshida.
"Podobny system - tyle, że związany z robieniem zrzutów ekranu - działa na przenośnej konsoli PlayStation Vita. Całość funkcjonuje na prostej zasadzie - autorzy gier mogą w łatwy sposób, za pomocą odpowiedniego kodu, uniemożliwić użytkownikowi wykonanie zdjęcia. Z podobnego mechanizmu korzystać będzie nowa funkcja Share" - dodał Yoshida.
Jeżeli zatem ktoś jest uzależniony od nagrywania swoich własnych rozgrywek oraz zamieszczania ich na kanałach popularnych serwisów multimedialnych i po cichu liczył, że nowa funkcjonalność ułatwi mu życie, to niestety musi obejść się smakiem. Producent gry, któremu zależeć będzie na tym, by nie psuć innym graczom zabawy poprzez spoilery, najzwyczajniej w świecie dezaktywuje funkcje Share w danym momencie rozgrywki.
Oczywiście powody, dla których twórcy nie będą chcieli, byśmy dzielili się w ten sposób fragmentami gry, mogą być też inne - np. rozmaite bugi, niedopracowane elementy itp. Czas pokaże, jak funkcja "Share" wykorzystywana będzie przez autorów gier oraz odbiorców. Dajcie znać, co o tym sądzicie. Zależy wam bardzo na tym dodatku?









