Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Nowe szczegóły na temat Starfield

​Bethesda Game Studios zaoferowało kilka nowych informacji na temat gier Starfield oraz The Elder Scrolls 6. Ostrzeżono przy tym wszystkich wyczekujących graczy, by nie spodziewali się obu tych tytułów w nadchodzącej przyszłości - trzeba będzie uzbroić się w cierpliwość i poczekać na daty.

O projektach mówił szef studia, Todd Howard, podczas wystąpienia na konferencji Develop. Dlaczego zapowiedziano je tak wcześnie? "Pracowaliśmy wtedy nad Fallout 76 i The Elder Scrolls: Blades, lecz chcieliśmy, by fani wiedzieli czego mogą spodziewać się w przyszłości" - wyjaśnił popularny twórca.

Reklama

"Lubimy - na ile to możliwe - pokazywać gry i od razu móc powiedzieć, jak gotowy produkt będzie się sprawował, jak wygląda" - mówił Howard. Oczywiście w przypadku kosmicznego Starfield i następcy Skyrima takich warunków zdecydowano się jednak nie spełniać w najmniejszym nawet stopniu.

The Elder Scrolls 6 to jeszcze bardziej odległa przyszłość, ponieważ w pierwszej kolejności ukaże się Starfield. Dlatego też producent ujawnił nieco więcej na temat tej produkcji. Z konferencji dowiedzieliśmy się między innymi, że będzie to projekt przeznaczony dla pojedynczego gracza.

Po ogromnym fiasku, jakim okazał się być Fallout 76, takie podejście nie powinno być większym zaskoczeniem. Pewne zastrzeżenie już teraz budzą jednak fakty, że tytuł nadal powstaje na zasłużonym silniku Creation Engine, pamiętającym jeszcze The Elder Scrolls: Morrowind z 2002 roku.

Teraz technologia zostanie oczywiście odświeżona, lecz gracze już od wielu lat nawołują o całkiem nowy silnik. Howard przyznał też, że Starfield postawi w pewnym stopniu na treści generowane proceduralnie, a niektórzy gracze już teraz obawiają się, że będzie to powrót zadań w stylu Fallout 4.

Poza tym nie dowiedzieliśmy się zbyt wiele. Twórcy chcą położyć większy nacisk na postacie niezależne, które mają odgrywać ważniejszą rolą w fabule - to brzmi już bardziej optymistycznie. Deweloperów jest podobno nawet pięć razy więcej, niż osób, które pracowały przy Skyrimie.

Dowiedz się więcej na temat: Starfield

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje