BlizzCon, otwiera się w nowym oknie w największej mierze skupił się na kilku najbardziej prominentnych markach od Blizzard Entertainment. Sporo uwagi poświęcono kultowemu MMORPG World of Warcraft. Kilka dedykowanych paneli traktowało z kolei o Overwatchu oraz jego przyszłości. W ostatnim czasie fani dosyć ambiwalentnie podchodzą do przyszłości tego dynamicznego shootera, więc deweloperzy mieli okazję, by odpowiedzieć na kilka kluczowych pytań.
Zobacz również:
Nie brakło także eventów kierowanych do fanów Diablo 4, otwiera się w nowym oknie, które przecież jest absolutnie hitową produkcją tego roku. Znalazł się także czas na promocję Hearthstone oraz nowej mobilnej gry Blizzarda o nazwie Warcraft Rumble, którą możecie ogrywać bezpłatnie na systemach z iOS oraz Androidem.
Istnieje jedna z najbardziej kultowych marek z ramienia Blizzarda, która została całkowicie pominięta, a na minionym BlizzConie mieliśmy scenę potwierdzającą tylko ten stan rzeczy. Chodzi mianowicie o kultowego RTS-a, który do tej pory znaczy bardzo wiele w branży sportu elektronicznego. Mowa oczywiście o serii StarCraft.
Już na samym początku BlizzConu na scenę wszedł prezes Blizzard Entertainment Mike Ybarra, który po kolei zwracał się do fanów słynnych gier od tego producenta i pytał, czy na wydarzeniu znajdują się bohaterowie Overwatcha, miłośnicy przygód Sanktuarium i obrońcy Azaroth. Kiedy już publika ucichła, jedna z osób krzyknęła znamienne słowa zarejestrowane przez kamery: "A co ze StarCraftem?!".

Na Reddicie w wątku poświęconym tegorocznej edycji BlizzCon pojawiło się spore rozgoryczenie i masa komentarzy odnosząca się do pominięcia StarCrafta. "Facet dosłownie wspomina o trzech z czterech dużych marek Blizzarda i udaje, że ta ostatnia w ogóle nie istnieje. Smutne czasy" - możemy wyczytać.
A Wam jak podobał się BlizzCon?










