Reklama

Land of War - premiera polskiej strzelanki przesunięta

​Gra miała trafić do sprzedaży wczoraj, ale jej premiera została przesunięta na... bliżej nieokreślony termin.

Land of War: The Beginning to gra stworzona przez rodzime studio MS Games. Przeniesie nas w realia drugiej wojny światowej, do okresu kampanii wrześniowej. Będzie pierwszoosobową strzelanką koncentrującą się na trybie dla pojedynczego gracza. Autorzy zaznaczają, że podczas tworzenia inspirowali się kultowymi produkcjami, takimi jak Medal of Honor czy pierwsze odsłony serii Call of Duty.

Produkcja MS Games miała się ukazać wczoraj, ale jej premiera została przesunięta z powodu... nazistowskich symboli. Okazało się, że cenzorzy platformy Steam nakazali twórcom usunięcie występujących w grze swastyk. To z kolei wymuszone przez prawo obecne na rynku niemieckim, gdzie wszelka symbolika nazistowska jest zakazana w innych kontekstach niż ściśle historyczny i naukowy.

Reklama

Tak więc wygląda na to, że cały świat otrzyma Land of War: The Beginning później niż zaplanowano ze względu na przepisy prawne funkcjonujące w Niemczech. Możliwe też, że problemy pojawiły się wyłącznie w przypadku sprzedaży na platformie Steam, ale akurat w tym przypadku będzie to kluczowy kanał sprzedaży. Gra powstała bowiem wyłącznie z myślą o peceteach.

Land of War: The Beginning to nie lada gratka dla wszystkich osób zainteresowanych drugą wojną światową. Najprawdopodobniej będzie to pierwsza gra, która ukaże jej początkowy etap (większość pokazywała wydarzenia, które rozgrywały się w późniejszym okresie).

Podczas zabawy zobaczymy wiernie odwzorowane umundurowanie, pojazdy czy broń (w tym tę, która w 1939 roku była w fazie prototypu i nie trafiła na front ze względu na trudności w dostawach). Kolejne misje przeniosą nas m.in. do oblężonej Warszawy, do Wielunia czy do Modlina.

Nie wiadomo, czy w przyszłości Land of War: The Beginning trafi na konsole. Póki co MS Games nie wypowiada się na ten temat. Być może zdecyduje o tym sprzedaż pecetowego wydania, która - przypomnijmy - trafi na polski rynek w rodzimej wersji językowej, w której usłyszymy głosy m.in. Jacka Rozenka i Mirosława Zbrojewicza.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje