Problemy Activision sięgają 2020 roku, kiedy to pojawiły się pierwsze informacje o przypadkach dyskryminacji oraz molestowania seksualnego. W sprawę zaangażowana była między innymi amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd, która teraz potwierdziła, że Activision postanowiło dogadać się z pokrzywdzonymi pracownikami i wypłacić im odszkodowanie. Wyniesie ono 35 milionów dolarów.
Zaniedbania i celowe utrudnianie śledztwa
Przy okazji wyszło na jaw, że Activision nie posiadało funkcjonujących narzędzi ani procedur, które pozwalałyby pracownikom zbierać sygnałów od pracowników, że w firmie dzieje się coś niedobrego. Tak więc wszystkie problemy i skargi, jakie przedstawiali pracownicy, trafiały w próżnię. Nie kontrolowano sytuacji, nie można było więc wdrożyć żadnych środków zaradczych ani naprawczych. Jednak pewnego rodzaju "nieświadomość" to nie jedyny grzech zaniedbania ze strony firmy. Komisja stwierdziła też, że utrudniano nawet byłym pracownikom kontakt z Komisją - mówimy więc już tutaj nie tylko o zaniedbaniu, ale celowym i nielegalnym działaniu.
Co ze zmianami w Activision?
Ze strony Activision nie padło w tej sprawie słowo komentarza, wiadomo jedynie o zamiarze wypłacenia ustalonego odszkodowania. Wielu obserwatorów sytuacji miało nadzieję, że praktyki w Activision ulegną zmianie w momencie sfinalizowania umowy z Microsoftem, lecz niestety cała transakcja mocno się już przeciąga z powodu różnego rodzaju śledztw podjętych przez urzędy antymonopolowe na największych rynkach.











