Reklama

GTA Online: Nowe informacje o trybie sieciowym Grand Theft Auto V

W najnowszym numerze magazynu Game Informer ujawniono sporo nowych szczegółów dotyczących trybu sieciowego w Grand Theft Auto V, czyli GTA Online.

Poznacie główny cel gry, system jej zasiedlania, a także informacje na temat misji, zakładania postaci i funkcji społecznościowych. Okazuje się, że w trybie sieciowym Grand Theft Auto V będziemy mieli do czynienia z postępem postaci, ale nie pojawi się żadna nadrzędna narracja, która doprowadzi do kulminacji i ostatecznej konkluzji. Chronologicznie rzecz ujmując, GTA Online rozgrywać się będzie po fabule z kampanii. Powrócą znane z niej postacie.

Głównym celem GTA Online będzie zarabianie pieniędzy oraz zdobywanie pojazdów i nieruchomości. W trybie tym pojawią się jednak niemal wszystkie rozrywki znane z kampanii - napady, misje (tych będzie ponad 500, a niektóre wręcz wymagać mają pracy grupowej), rabunki, wyścigi, jak również tenis czy golf. Po każdej misji przyznane zostaną pieniądze i punkty reputacji, a lider grupy zdecyduje, komu należy się łup. Co ciekawe, w grze będziemy mogli użyć telefonu komórkowego, by zrobić sobie zdjęcie.

Reklama

Rockstar użyło dynamicznego systemu zasiedlania GTA Online - w grze zobaczymy więc znajomych, a także podobnie uzdolnionych graczy z tej samej części świata. Poddani zostaniemy analizie - na podstawie naszego stylu gry, wybrane zostaną dla nas misje, które bardziej mu odpowiadają.

Przy zakładaniu postaci wybierzemy jej rodziców, dziadków, charakter i styl życia. Ustalimy też, co nasza postać lubi robić w wolnym czasie. Na podstawie naszych wyborów ustawione zostaną początkowe umiejętności i wygląd postaci. W GTA Online pojawi się również tryb bierny, który pozwoli nam cieszyć się spacerami po świecie gry bez obawy o ataki ze strony innych graczy. Niemniej jednak, nawet jednorazowe użycie broni wyłączy go.

GTA Online zaoferuje nam sporo elementów relaksacyjno-społecznościowych - będziemy mogli zaprosić znajomych do swojego domu i napić się, zamówić striptizerki i oglądać telewizję. Czy do szczęścia potrzeba czegoś więcej?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy