Wiedźmin kamieniem milowym dla sławy polskich gier
Lata temu, a konkretnie na początku obecnego tysiąclecia, wśród polskich graczy panowało przekonanie, że polskie gry nie są najlepszej jakości. W zasadzie ówczesna młodzież nie myliła się w tej kwestii bardzo mocno, gdyż polski przemysł gier wideo w zasadzie raczkował i wtedy nie mógł w żaden sposób porównywać się z produkcjami z zachodniej Europy, Azji czy ze Stanów Zjednoczonych. Wynikało to też z braku odpowiednich specjalistów w naszym kraju, którzy mogliby zaprojektować i napisać produkcje stojące na odpowiednim poziomie. Jedną z pierwszych gier, które odbiły się szerokim echem poza naszym krajem była pierwsza część Wiedźmina stworzona przez warszawskie studio CD Projekt RED.
W tamtym czasie Wiedźmin kojarzył się oczywiście z twórcą uniwersum - pisarzem Andrzejem Sapkowskim oraz nie do końca udanym serialem produkcji Telewizji Polskiej, w którym główną rolę zagrał Michał Żebrowski. Gra wideo podbiła serca graczy i zachwyciła krytyków oraz graczy. Jednym z najbardziej chwalonych elementów była bardzo mocno rozbudowana fabuła i wiele ciekawych zadań, które musieliśmy wykonywać. Produkcja odbiła się także bardzo szerokim echem poza granicami Polski i uznano ją za jeden z ważniejszych elementów propagujących polską kulturę. Okazuje się, że był to dopiero początek sławy polskiego gamedevu na świecie.
Druga dekada wieku przełomowa w polskim gamedevie?
Jednak to druga dekada XXI wieku przyniosła niesamowity rozwój w naszym kraju. Ważnym rokiem dla polskiego przemysłu gier wideo był 2011. Wówczas do sklepów trafiła druga część Wiedźmina, znana także pod nazwą Zabójcy królów oraz Dead Island - produkcja wrocławskiego studia Techland. Firma ta była już dobrze znana m.in. z serii Call of Juarez, lecz Dead Island był kolejną perełką od przedsiębiorstwa z Dolnego Śląska. Już zwiastun gry przykuł uwagę obserwatorów rynku gier wideo z całego świata, a po premierze oczekiwania te zostały spełnione.
W następnych latach polskie głośne produkcje na rynku gamingowym powstawały jak grzyby po deszczu. W 2011 roku na rynku ukazała się Dead Island, lecz kolejnym prawdziwie hitowym rokiem był 2015. To wtedy premierę miały Wiedźmin 3: Dziki Gon (CD Projekt RED) oraz Dying Light (Techland). Trzecia część Wiedźmina wręcz wstrząsnęła pozytywnie światowym rynkiem gier wideo.
Polskie dzieło uznane zostało Grą Roku 2015 na prestiżowej gali The Game Awards, a dodatek Krew i Wino wygrał w kategorii Najlepsza gra RPG. Dying Light również spotkał się z wieloma pozytywnymi recenzjami branżowych portali i pism z całego świata. Podkreślana była przede wszystkim wielkość otwartego świata, oprawa graficzna oraz interesująca fabuła. Zarówno Wiedźmin, jak i Dying Light okazały się być wielkimi międzynarodowymi hitami.
Wiedźmin: Pierwsza na świecie srebrna moneta w kształcie figurki










W kolejnych latach warszawski CD Projekt RED po wypuszczeniu aż trzech gier w zaledwie 8 lat, nieco zwolnił tempo i skupił na tworzeniu Cyberpunk 2077 - tytułu tworzonego od 2016 roku. Jednak inne polskie przedsiębiorstwa zajmujące się tworzeniem gier wideo nie próżnowały. W 2018 roku na rynku pojawił się Frostpunk od 11 bit studios. Jest to gra strategiczna, w której musimy poradzić sobie w czasach, gdy Ziemia jest pokryta lodem, a ludziom przyszło żyć w ekstremalnych warunkach.
Można powiedzieć, że wspomniana firma specjalizuje się w grach poruszających tematykę społeczną. Cztery lata wcześniej 11 bit studios wyprodukowało This War of Mine - grę, która opowiada o II wojnie światowej z perspektywy osoby cywilnej. Po latach od premiery This War of Mine zostało włączone do programu nauczania w polskim systemie edukacji.
W 2020 roku nastąpiła pandemia koronawirusa, która zatrzymała niemal cały świat. W tym roku miała odbyć się premiera Cyberpunka 2077 - gry, na którą czekały miliony fanów na całym świecie. Jednak nie wszystko poszło po myśli twórców z CD Projekt RED. Z kolei w 2022 roku wrocławskie studio Techland zaprezentowało Dying Light 2 Stay Human - grę, która stała się międzynarodowym hitem i rozeszła w wielomilionowym nakładzie, a w 2023 roku Dead Island 2.
Cyberpunk 2077 - projekt, który przeszedł trudną drogę
Cyberpunk 2077 był tworzony przez kilka lat i jednocześnie spotkał się z wielkimi oczekiwaniami. Przed premierą polska gra była jedną z najbardziej oczekiwanych produkcji na całym świecie, a dni do premiery odliczane były przez miliony graczy. Niestety wraz z premierą Cyberpunk 2077 musiał się zmierzyć z ogromnymi problemami technicznymi. Na usprawnienie produkcji gracze musieli poczekać dłuższy czas.
Jednak teraz już po tych kłopotach nie ma żadnego śladu. Cyberpunk 2077 jest świetnie ocenianą grą, a trzy lata temu jednocześnie w grze przebywało aż 1 054 388 osób. Co więcej, w ubiegłym roku na rynku pojawił się dodatek Widmo Wolności, który także spodobał się opinii publicznej na całym świecie. Dzisiaj możemy stwierdzić bez cienia wątpliwości, że Cyberpunk 2077 to jedna z najważniejszych gier w historii polskiego gamedevu. CD Projekt RED jednak nie zamierza na tym poprzestawać. Twórcy zapowiedzieli, że kontynuacja Cyberpunka jest już w przygotowaniu, a oprócz tego w przyszłości do graczy ma trafić Wiedźmin 4. Obie gry są mocno oczekiwane przez społeczność na całym świecie.
Cyberpunk 2077: Widmo Wolności










Polacy umieją tworzyć horrory
Tworząc materiał o najlepszych polskich grach nie sposób wspomnieć o polskich horrorach. W 2016 roku została zapoczątkowana seria Layers of Fear, a za jej stworzenie odpowiada krakowskie studio Bloober Team. Są to horrory narracyjne, w których musimy uważać na każdą podejmowaną decyzję, gdyż nasi wirtualni kompani mogą stracić życie w fabule przez naszą nieuwagę. Po trzech latach powstała druga część, która także spotkała się z pozytywnym odbiorem. Okazuje się, że świetne gry z gatunku grozy zwróciły uwagę słynnego KONAMI.
Legendarne japońskie studio zaprosiło Bloober Team do współpracy i to Polacy są odpowiedzialni za remake drugiej części słynnego Silent Hilla. Jest to ogromne wyróżnienie dla rodzimego przemysłu gier wideo i niewątpliwie premiera tak głośnej produkcji przyniesie kolejny rozgłos Polsce. Na to jednak będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. Kampania marketingowa odnowionego Silent Hill 2 jeszcze na dobre nie wystartowała.
Ekspert z branży rzuca swoje światło na polskie perły gier wideo
Specjalnie dla naszego serwisu swojego komentarza udzielił Andrzej Bazylczuk - PR Manager oraz Content Creator w GAMIVO, firmie oferującej dobra cyfrowe, w tym gry. Ekspert zaskakuje nieco swoimi opiniami.
Wymiennie jednego tytułu jest w zasadzie niemożliwe, gdyż gier, które z różnych powodów zapisały się w historii rodzimej branży i umożliwiły jej rozwój jest wiele. Przychodzą tu na myśl choćby produkcje CD Projektu Red. W końcu Wiedźmin III uchodzi za jedną z najlepszych gier w historii, a trudno o lepszą rekomendację. Trzeciej części nie byłoby jednak, gdyby nie dwie poprzednie odsłony przygód Geralta. Mieliśmy tu zresztą naturalną ewolucję - każda kolejna część była ambitniejsza i bardziej rozbudowana, co przekładało się na większą popularność. Zanim gracze rozkochali się w wirtualnych przygodach wiedźmina, szlaki przecierały produkcje Techlandu. Seria Call of Juarez, a potem Dead Island sprawiły, że recenzenci nie musieli już stosować określenia "dobre jak na polską grę", które kiedyś było nagminne w rodzimych pismach o grach. Zresztą zasługi na tym polu miał też Painkiller od People Can Fly. Na czele studia stał wówczas Adrian Chmielarz wcześniej znany z Metropolis, które także dało nam szereg wspomnianych dziś ciepło tytułów jak choćby Gorky 17.
Ekspert wskazuje również na fakt, iż najważniejsze gry nie muszą być tymi, które pochłonęły wiele milionów dolarów budżetu czy też miały największy rozgłos w mediach. Polskie gry z gatunku tzw. "indyków" także zdobyły serca wielu graczy na całym świecie. Właśnie w nich także doszukuje się polskich pereł, które były świetnymi dziełami stworzonymi przez polskich twórców gier wideo.
Szukając gier najważniejszych dla polskiego gamedevu, warto też zastanowić się, czy nie należałoby wziąć pod uwagę produkcji niezależnych. Scena indie działa nad Wisłą bardzo prężnie i to ona zmieniła postrzeganie branży. Wcześniej na gry patrzono jak na produkcje filmowe - odległe i będące domeną dużych firm z licznymi zespołami oraz kosmicznymi budżetami. Sukces takich tytułów jak McPixel, This War of Mine czy Superhot sprawił, że coraz więcej osób uwierzyło, że robienie gier jest na wyciągnięcie ręki. Dzięki temu rodzimą branżę zasiliły zastępy zdolnych ludzi z pasją i pomysłami, a na uczelniach powstały kierunki poświęcone tworzeniu gier. Oczywiście nie byłoby tego bez globalnych zmian jak powszechniejszy dostęp do narzędzi deweloperskich oraz przejście na łatwiejszą i tańszą dystrybucję cyfrową. Wreszcie można cofnąć się do historii. Trwają spory odnośnie tego, któremu tytułowi należy się miano pierwszej polskie gry. Wymienia się tu choćby Puszkę Pandory Marcina Borkowskiego. Z całą sympatią dla Borka, w tej pozycji nie upatrywałbym jednak najważniejszej polskiej gry. Za to już poważniejszym kandydatem będzie wydane w 1992 roku Electro Body autorstwa Janusza Pelca i Maćka Miąsika. Wprawdzie za granicą tytuł ten, wydany jako Electro Man, nie wzbudził takiego zachwytu jak w kraju, ale jednak został zauważony. Często uznaje się go za kamień milowy, jeśli chodzi o profesjonalne podejście do tworzenia gier w Polsce. Jeżeli więc najważniejszą grą miałaby być ta, która położyła fundament pod dzisiejszy polski gamedev, to Electro Body na pewno się wpasowuje.
Polskie gry wideo mają się dobrze
Można zatem śmiało stwierdzić, że polski przemysł tworzenia gier wideo ma się obecnie doskonale. Powyższe przykłady wskazują na to, że potrafimy podbić branżę rozrywki i nasze produkty mogą być znane i cenione na całym świecie. Wynika to z dużej liczby zdolnych i kreatywnych ludzi, którzy pracują w branży od lat i mają coraz większe doświadczenie. Nadchodzące projekty tj. Projekt Orion (znany też jako Cyberpunk Orion), Wiedźmin 4 czy remake Silent Hill 2 i Wiedźmina 1 świadczą o tym, że przed nami jest wiele ekscytujących projektów z naszego podwórka.
A to na pewno nie jest wszystko, czym zaskoczą światowe rynki polscy twórcy. Można być pewnym, że jeszcze wiele gier stworzonych przez polskie firmy będą naszymi wizytówkami na całym świecie, a dzięki temu zyska cała polska kultura i nasz kraj będzie coraz mocniej postrzegany poprzez pryzmat świetnych gier wideo, które dają rozrywkę graczom z całego świata.












