​Fani The Last of Us zachwyceni występem 9-latki. W kogo się wcieliła?

Najnowszy odcinek The Last of Us produkcji HBO znowu zbiera mnóstwo pozytywnych opinii widzów. Doceniają oni klimat, tak blisko związany z grami, a przy okazji - bardzo ważne role drugoplanowe.

W jedną z takich ról wcieliła się Skye Cowton, 9-letnia dziewczynka uprawiająca na co dzień gimnastykę artystyczną. Młoda aktorka zagrała w tym odcinku dziecko zarażone grzybem w stadium klikacza. Dziewczynka pojawia się w trakcie sceny, kiedy bohaterowie zmuszeni są walczyć z całym “stadem" zarażonych, w tym purchlakiem. 

Otoczona ze wszystkich stron Ellie chowa się przez otwarte okno samochodu, ale jak się okazuje w chwilę potem - do pojazdu udaje się się w ten sam sposób wejść zarażonemu dziecku. Ellie musi więc szybko uciekać ze swojej tymczasowej kryjówki, a mały klikacz w pogoni za bohaterką trafia na Kathleen, która ginie zagryziona na śmierć... to znaczy, tak nam się wydaje, że ginie, choć niewykluczone, że jeszcze wróci, jako zarażona.

Reklama

Na temat projektu postaci dziecka-klikacza oraz roli Skye wypowiedział się Neil Druckmann dla oficjalnego podcastu serialu. Autorem postaci jest Hyong Nam, czyli ten sam człowiek, który stworzył klikaczy w grze. W trakcie castingu do tej roli Skye urzekła, a jednocześnie przeraziła twórców serialu swoim sposobem poruszania się, więc niemal z miejsca otrzymała rolę. Druckmann przyznał, że scena śmierci Kathleen z rąk dziecka była dla niego niezwykle ważna, bo miała być nawiązaniem do jednej z wcześniejszych scen z udziałem Kathleen, Henry’ego i Sama.

Od premiery odcinka w internecie nie brakuje masy pozytywnych komentarzy na temat roli Skye, ludzie chwalą jej sposób poruszania się oraz to jak udało się jej “wcielić" w małego potwora. Niektórzy widzowie byli wręcz przekonani, że żaden aktor nie jest w stanie się tak poruszać, i że za postać dziecka odpowiada tak naprawdę animacja komputerowa.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: The Last of Us
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama