Reklama

Emmanuel Macron: Prezydent Francji z ukłonem w kierunku graczy i obietnicą inwestycji w branżę gier

Emmanuel Macron robił wszystko, by na ostatniej prostej w wyścigu w wyborach prezydenckich przegonić Marine Le Pen - rywalkę i jednocześnie liderkę prawicowego Zjednoczenia Narodowego. Mało kto spodziewał się jednak, że obecnie urzędujący prezydent Francji zrobi ukłon w stronę... miłośników i fanów gier wideo.

W niedzielę (24 kwietnia) Francuzi stanęli przed ostatecznym wyborem. Odbyła się bowiem druga tura wyborów prezydenckich. W wyścigu o fotel prezydenta Emmanuel Macron rywalizował z Marine Le Pen. Sondaże znacząco faworyzowały urzędującego prezydenta Francji i okazały się skuteczne, bowiem Macron wyszedł z tej rywalizacji zwycięsko i po raz kolejny zaprzysiężony zostanie w roli, którą pełnił od pięciu lat.

Reklama

Rynek branży gier we Francji jest niezwykle rozbudowany. Ponad połowa młodych w tym kraju identyfikuje się jako gracze i miłośnicy tego typu rozrywki. Ten fakt postanowił wykorzystać Emmanuel Macron, który w rozmowie z portalem Big Whale wyraził ogromną chęć zainwestowania w sektor gier. Warunkiem była oczywiście reelekcja obecnie urzędującego prezydenta.

Polityk dodał również, że nie jest bardzo aktywnym graczem, lecz jest świadomy tego, że francuskie firmy takie jak Ubisoft, Voodoo czy Quantic Dream czynią tej kraj potężnym właśnie w zakresie tego sektora.

Dla tych powodów obecny prezydent Francji chciałby więcej inwestować w gry.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy