Reklama

Dzięki serialowi Netflixa "Cyberpunk Edgerunners" fani masowo wracają do gry Polaków

​Wygląda na to, że anime Cyberpunk Edgerunners odegrało bardzo istotną rolę w przekonaniu graczy, by dali jeszcze jedną szansę grze.

Pierwsze wrażenie zawsze jest najważniejsze, a Cyberpunk 2077 nie zrobił go najlepszego. Gdy gra pojawiła się pod koniec 2020 roku, oczekiwania były gigantyczne, a zamiast nich gracze zobaczyli potworną ilość problemów. Od razu, zarówno w środowisku graczy jak i dziennikarzy pojawiła się mocno negatywna opinia.

Choć deweloperzy potem mocno starali się odwrócić sytuację, jeszcze wiele razy zaliczali wpadki - niektóre niezawinione bezpośrednio przez nich, a raczej przez managment firmy. Dopiero premiera serialu Edgerunners sprawiła, że gracze znowu chętnie wracają do gry i doświadczają jej w dużo lepszym stanie niż te dwa lata temu.

Reklama

Po debiucie serialu 13 września, według danych CD Projektu, w grę zagrało milion osób każdego kolejnego dnia. A co ważniejsze - jeśli wierzyć danym Steama, to liczba ta ciągle rośnie. W szczytowych momentach w Cyberpunka gra ponad 80 tysięcy osób w tym samym czasie, a do statystyk tych nie jest wliczana wersja z GOG czy konsol.

Oczywiście to nadal poziom bardzo daleki od miliona równocześnie grających krótko po premierze, ale za to o wiele lepszy niż przez większość dni w ciągu ostatnich dwóch lat. Dla przykładu, przez większość lata równocześnie grało około 15 tysięcy, po chwilowym wzroście w lutym, który wywołało pojawienie się aktualizacji do wersji 1.6.

Pojawienie się serialu zbiegło się z aktualizacją do wersji 1.6, która dodała do gry przedmioty kosmetyczne związane z serialem oraz bardzo wyczekiwany system transmogryfikacji. Ostatnio dowiedzieliśmy się też kilku nowych szczegółów na temat DLC do gry, zatytułowanego Phantom Liberty. Akcja ma się toczyć w zupełnie nowej dzielnicy Night City, a gra przybierze formę thrillera szpiegowskiego, w miejsce RPG. Niestety na dodatek przyjdzie nam jeszcze poczekać, bo zapowiedziano go dopiero na 2023.

Kiepskie przyjęcie gry ustawiło narrację wobec niej na cały okres po premierze, a szkoda, bo mogło być o wiele lepiej i inaczej. Miejmy jednak nadzieję, że serial spowoduje, że gracze zmienią zdanie o grze, która przecież sama w sobie jest bardzo interesująca i naprawdę warta sprawdzenia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy