Reklama

Battlefield wraca do fabularnej kampanii

​Po latach eksperymentów DICE wraca do korzeni Battlefielda. DICE oficjalnie ogłosiło, że następna odsłona serii będzie miała fabularną kampanię stworzoną przez Ridgeline Games, studio współtwórcy Halo.

Problemy Battlefielda

DICE ma za sobą kilka bardzo trudnych lat. Kiedy pojawiały się eksperymenty pokroju Hardline’a, gracze wciąż mieli czwórkę i trójkę z pełnymi serwerami, a o przyszłość serii jeszcze nikt się nie martwił.

Potem jednak zadebiutował Battlefield 1, który już samym settingiem odrzucał wielu graczy. Niestety grze nie pomógł również gameplay. Podobny los spotkał Battlefielda 5, kontynuację słynnej czwórki i rzekomy powrót do korzeni

Reklama

Nie trzeba chyba nikomu przypominać, jaki los spotkał Battlefielda 2042, najnowszą odsłonę serii, który zadebiutował niecały rok temu. Od tego czasu gra straciła większość fanów, wielu z nich straciło już nadzieje względem całej serii i chociaż DICE regularnie zapewnia o dalszym wsparciu aktualnego BF-a, coraz więcej dowiadujemy się o kolejnej grze.

Powrót do fabularnej kampanii

Już Battlefield 2042 wyglądał na początku na grę adresującą większość problemów graczy z poprzednimi odsłonami. Kolejna część planuje jednak prawdziwy powrót do korzeni BF-a, bowiem pierwszy raz od niemalże dekady gra DICE dostanie pełnoprawną, fabularną kampanię.

W krótkim oświadczeniu na Twitterze dostaliśmy informację o planowanej kampanii oraz potwierdzenie, że odpowiedzialne jest za nią Ridgeline Studio, na którego czele stoi Marcus Lehto, współtwórca Halo. Według opublikowanego przy okazji tego ogłoszenia posta na blogu Battlefielda Marcus ma światowej klasy zespół, który stworzy angażującą kampanię pozostającą wierną klasycznemu Battlefieldowi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy