Reklama

Halo 3 - X360

Producent: Bungie
Wydawca: Microsoft Studios
Dystrybutor PL: CD Projekt
Rodzaj gry: FPS
Platforma: Xbox 360
Data wydania: IV kwartał 2007

Tytuł, który pogrąży PlayStation 3? Gra, która pochłonie wszystkich graczy? Produkt, który zniszczy świat? Już tylko miesiące dzielą nas od jednej z najbardziej wyczekiwanych gier roku? Halo uderzy po raz kolejny!

Moc podświadomości

Przyznam się, że nie przepadam za bardzo za marketingowymi przechwałkami producentów gier, zwłaszcza kiedy data premiery gry jest jeszcze mocno nie pewna. Nie staram się szukać wszelkich informacji oraz "plotek" o nadchodzących tytułach, a zapowiedzi produkcji obfitujące w statyczne screeny oraz szkice nigdy do mnie nie przemawiały. A więc ironicznie w kontekście pisanego właśnie przeze mnie artykułu... Trochę, ponieważ dopiero ujrzenie danego produktu w akcji daje umowne światło na tego typu sprawy. Zwłaszcza kiedy chodzi o taki hit, jak "Halo 3". Z tego też względu, zanim postanowiłem podzielić się z Wami wrażeniami dotyczącymi trzeciej części chluby ekipy Bungie, oprócz zebrania odpowiednich materiałów tekstowych, wielokrotnie przejrzałem wszelkie trailery i spoty owego "killera".

Wszystko co ma początek, ma też i koniec...

Producenci serii "Halo" już od pierwszej części mocno dali nam do zrozumienia, że to właśnie opowiadana historia będzie głównym "motorem" całego tytułu, jak i jego grywalności. "Urwana" praktycznie w połowie zdania historia "Halo 2" mocno rozczarowała, ale i podsyciła żądze wiedzy potężnego grona graczy na całym świecie. O czym więc opowie najnowsza część tworzącej się sagi? W jednym z najnowszych trailerów Cortana mówi: "Tak właśnie kończy się świat, kiedy w tle, tuż przed oczami Master Chiefa z głębi krateru wysuwa się wielkie "działo" Covenantów...".

Co się zmieni wraz z trzecią częścią? Przede wszystkim teraz będziemy mogli działać tylko z dwiema sztukami broni na raz, a sama MA5C Assault Rifle straciła aż połowę pojemności magazynku. Co w zamian? Większa celność i siła rażenia na większe odległości. Pojawiła się, również nowa "zabawka" - Spartan Laser, która montowana na ramieniu, namierzając w kilka sekund cel za pomocą wiązki lasera, zmiata zarówno pojazdy, jak i jednostki piechoty.

Także przeciwników będziemy mieli nowych. Na razie zdradzono nazwę i specyfikację jednej, ale za to bardzo groźnej i ciekawej równocześnie rasy... Ponoć ma nastąpić rozłam w społeczności Covenantów i oddziały Elite będą zmuszone sprzymierzyć się z... nami, ludźmi! Wszystko za sprawą brutalnych i bardzo walecznych Brutów, którzy z bezmyślnego "mięsa armatniego", stali się śmiertelnie groźnym i wymagającym wyzwaniem. Wyposażeni w charakterystyczne hełmy, trochę podobne do tych noszonych przez samurajów, często przywdziani w złote, piękne zbroje, potrafiący jednym ciosem wywrócić np. Warthoga... Wyrywanie rąk, skakanie po ciałach - tak, ponoć Brutowie będą "chętni" do takich zagrywek - na "pomoc" przyjdzie ciężki młot przewieszony przez ich plecy. Po spotkaniu z takim rozpędzonym "kowalem" nikt i nic nie będzie "wyglądało" tak jak kiedyś... Równocześnie Bungie poszło jeszcze dalej, przygotowując przepiękne animacje ran i zadrapań naszych oponentów. Ukruszona zbroja, ułamany róg, pęknięty hełm - wygląda to wyjątkowo efektownie.

Tryb multiplayer również nie uchowa się przed pewnymi, znaczącymi zmianami. Przede wszystkim w końcu pojawi się tzw. XBL Public - czyli lista sesji, o których dowiedzą się nie tylko nasi znajomi, ale ludzie na całym świecie - dziwne, że dopiero teraz? Liga "Counter-Strike'a" miała podobny mechanizm od lat... Inną sprawą jest obecność podziału rankingu na: umiejętności i doświadczenie. Inne dla Covenantów, Spartanów i żołnierzy UNSC - będą działać teraz na trochę odmienionej zasadzie, współgrając jednocześnie w osiągnięciu wyższej rangi itp. Wszystko składa się teraz na to, że nie tylko za "skille" staniemy się kapralem lub sierżantem, ale także godziny spędzone przy "Halo 3", czyli domyślne doświadczenie awansuje nas poprzez starszego sierżanta do chorążego itd.

Halo - Killer

Na razie trudno o więcej wiarygodnych i prawdopodobnych doniesień. Fabuła cały czas owiana jest pilnie strzeżoną tajemnicą, mechanizmy rozgrywki ciągle są niepewne i zmieniane, a sam multiplayer poddawany ciągłym testom i eksperymentom. Jedno, jest jednak pewne. Popularne i często wykorzystywane hasło zapowiadające tytuł detronizujący hit ze stajni Bungie, tak naprawdę będzie mogło zostać wykorzystane jedynie przy marketingu jednego tytułu. Jakiego? Domyślcie się...

AFrO

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy