Podczas wydarzenia TwitchCon, które odbywało się w Paryżu, właściciele Twitcha zaprezentowali wszystkie największe zmiany, jakie czekają tę platformę w najbliższych dniach i miesiącach. Na największą uwagę zasługuje funkcjonalność Twitch Stories, która w teorii pozwoli twórcom być w nieustannym kontakcie ze swoimi fanami.
Wszyscy doskonale znamy metody działania Stories na bazie serwisów Instagram oraz Facebook. Użytkownicy mają możliwość umieszczenia konkretnego wpisu, zdjęcia czy filmiku, który widnieje w specjalnej przewijanej rolce i aktywny jest przez 24 godziny. Taka forma komunikacji generuje znacznie większe zasięgi (choć przez krótki czas) niż chociażby klasyczne umieszczanie zdjęcia na swoim profilu.
Najwidoczniej rozwiązanie jest na tyle ciekawe i uniwersalne, że nadal nie zamierza wychodzić z mody. Co więcej, swoje Twitch Stories wdraża właśnie największy na świecie portal streamingowy, co pozwoli streamerom pozostawać w bieżącym kontakcie ze swoimi wiernymi fanami nawet wtedy, gdy nie jest w danej chwili prowadzona żadna transmisja.
Twitch Stories, czyli co?
Format opowiadań jest dobrze rozumiany - efemeryczne klipy, zdjęcia, aktualizacje tekstu, ankiety. To, co jest ekscytujące w historiach Twitcha, to możliwość dotarcia do wszystkich obserwujących Twitcha lub udostępniania ich tylko subskrybentom. Widzowie będą mogli zobaczyć Twoje relacje, a także relacje wszystkich streamerów, których obserwują, na stronie Obserwacja w aplikacji mobilnej Twitcha. I oczywiście, aby zapewnić bezpieczeństwo społeczności, historie są chronione przez nasze Wytyczne dla społeczności, a także przez zautomatyzowaną technologię skanowania tekstu i obrazów
Twitch Stories oficjalnie zadebiutuje w październiku tego roku. Dodatkowa funkcjonalność nowego narzędzia będzie dodawana sukcesywnie w przyszłym roku.









