Polak bije rekord Guinnessa

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, czy rekord Guinnessa w najdłuższym graniu w grę komputerową może zostać pobity przez Polaka?

Ile można wytrzymać grając w jedną grę bez przerwy? Kilka godzin? Kilka dni? Okazuje się, że znalazł się śmiałek, który grał nieprzerwanie przez 135 godzin 15 minut i 10 sekund! A to prawie 6 dni. Wyobrażacie to sobie? Ten śmiałek to Okan Kaya. Jego wynik po dziś dzień jest oficjalnym rekordem Guinnessa w najdłuższym graniu w grę komputerową. Jednak wiecie co? Rekord ustanowiony przez Australijczyka w 2012 r. może zostać pobity, a co najważniejsze pobity przez Polaka!

Reklama

Co chcemy zrobić?

To proste - pobić rekord Guinnessa w najdłuższym graniu w grę komputerową. Aktualnie wynosi on 135 godzin i 15 minut i 10 sekund tak, więc nasz zawodnik - Gordon - ma przed sobą epicką misję. Bicie rekordu zaczynamy już 24 października o godzinie 12.00 na Poznań Game Arena. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem
to bicie rekordu skończy się 31 października, czyli 7 dni później. Poza biciem rekordu na scenie pojawi się wiele atrakcji, o których dowiecie się niedługo.

Bijąc rekord pomagamy potrzebującym!

To bardzo ważny element całej imprezy. W trakcie bicia rekordu zbierane będą pieniądze na cele charytatywne na rzecz dwóch różnych fundacji: Child's Play oraz fundacji Rak Off, która pomaga dzieciakom chorym na nowotwory.

Kim jest Gordon?

Gordon (Hubert Blejch) to gracz. Dodajmy gracz hardcore'owy. Zgłosił się na ochotnika do pobicia rekordu Guinnessa w najdłuższym graniu w grę komputerową. Gra praktycznie we wszystko od flashowych gier w przeglądarkach poprzez strategie, a kończąc na FPS. Nie ukrywa swojego zamiłowania do gier inspirowanych fantastyką Sapkowskiego. Twierdzi, że mógłby grać w Wiedźmina dniami i nocami... Jego przygotowania do zmagań z rekordem Guinnessa można śledzić na kinguin.tv.

materiały prasowe
Dowiedz się więcej na temat: rekordy Guinnessa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje