Na graniu zarobił 200 tys. USD i ożenił się z Miss Singapuru

Królem Orków jest Holender Manuel "Grubby" Schenkhuizen. A w każdym razie regularnie nim bywa, bo mowa tu o Orkach z gry "Warcraft III: Reign of Chaos", wydanej przez Blizzard Entertainment.

Grubby ma 25 lat, a na swoim koncie 41 złotych medali, 19 srebrnych i 23 brązowe, jest dwukrotnym złotym medalistą World Cyber Games, w przeróżnych turniejach e-growych wygrał ponad 200 000 USD, a jego żona - Cassandra Ng - jest byłą Miss Singapuru. Jeśli kiedykolwiek mieliśmy gwiazdę eSportu na półkuli zachodniej, to jest nią właśnie on.

Czas na solo

Reklama

Ze skrytego, nieśmiałego nastolatka, który wygrał World Cyber Games w 2004 r., Grubby w ciągu ostatnich kilku lat stał się prawdziwą gwiazdą. Przed trzema laty - na BlizzCon 2009 - zrobiło się o nim głośno również poza światem e-gamingu. To wtedy, w obecności kamer i widzów, Manuel uklęknął przed Cassandrą i wyciągając rękę z pierścionkiem zadał proste pytanie: "czy wyjdziesz za mnie?".

Teraz przyszedł czas na kolejny wielki krok - po ośmiu latach gry zespołowej Manuel zdecydował się na granie solo.

W wywiadzie, który można przeczytać na stronie SteelSeries, Manuel tłumaczy, że nadszedł czas, by reprezentować siebie i budować własną markę. Pomagać będą mu w tym SteelSeries (główny sponsor), European Game Series, a także... żona, która pełni rolę menedżera i dba o social media.

"Mam też ogromne wsparcie fanów; to wspaniali ludzie, od każdego z nich przez Facebook i Twittera otrzymuję słowa otuchy, które nadają sens mojej pracy" - mówi Grubby.

Ciekawostką jest, że Cassandra również jest doświadczonym graczem - grała zarówno w Warcraft III, jak i StarCraft II, i to na bardzo wysokim poziomie.

"To błogosławieństwo, że gra i rozumie gry, ponieważ pozwala mi to omawiać z nią moje strategie" - tłumaczy Manuel.

Przejdzie do historii?

Grubby podkreśla w wywiadzie, że doskonale rozumie zasady rządzące światem elektronicznej rozrywki - zdaje sobie sprawę, że jest postrzegany jako "solidna marka". Zaznacza jednak, że dla niego współpraca ze sponsorami to coś więcej niż tylko interes - Manuel szczerze wierzy, że jego wkład w rozwój urządzeń peryferyjnych do gier może być cenny dla projektantów tego sprzętu.

Jego podstawowym dostawcą sprzętu do grania od lat pozostaje firma SteelSeries.

"Używam ich sprzętu od dawna - te urządzenia pomogły mi wygrać wiele turniejów. Naprawdę cieszę się, że akurat ta firma mnie wspiera i że mogę w każdej chwili do nich zadzwonić" - tłumaczy Manuel.

Dodajmy na koniec, że "Grubby" nie zdecydował jeszcze, czy będzie próbował zdobyć na WCG 2011 (w grudniu) trzeci złoty medal Warcraft III (czego nie dokonał jeszcze nikt), czy też spróbuje powalczyć o miejsce na podium w StarCraft II. Nie ukrywa, że obrał sobie za cel dotrzeć na sam szczyt europejskiej społeczności StarCraft II, a jego dawny menedżer w pełni wierzy, że może tego dokonać.

Cokolwiek Manuel wybierze, jedno jest pewne - dla niego (a także jego sponsorów i fanów), będzie to idealna okazja, by pokazać, że jest najlepszy i że jest w stanie wygrywać zawsze i wszędzie. W końcu to powinni robić mistrzowie - wygrywać.

Zapisy do turnieju GeForce Starcraft II rozpoczęte, 22 tys. dolarów do zgarnięcia

Dowiedz się więcej na temat: dolar

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje