Reklama

Wniosek patentowy ujawnia kontroler Google

​W sieci pojawiła się kolejna wskazówka na temat tego, że Google zamierza w najbliższej przyszłości mocniej wejść na rynek gier wideo. Amerykański urząd patentowy ujawnił bowiem dokumenty związane z kontrolerem, który miałby służyć do rozgrywki w tytułach oferowanych przez korporację.

Google nie potwierdziło jeszcze niczego oficjalnie, lecz popularne spekulacje mówią o prezentacji na nadchodzącej konferencji GDC. Właśnie tutaj deweloperzy zamierzają rzekomo przekazać sporo nowości na temat usługi strumieniowania gier, testowanej już od jakiegoś czasu wraz z Ubisoftem.

Jak ujawnił serwis The Verge, patentowany kontroler ma informować gracza, gdy zaakceptujemy nowe zadanie, otrzymamy zaproszenie do grupy, wykonamy wyzwanie, skończymy pobieranie gry i tak dalej. Co interesujące, obserwujemy projekt rozwijany już od 2014 roku - wynika z dokumentów.

Reklama

Patent związany jest właśnie z systemem powiadomień, więc nie prezentuje wyglądu lub założeń samego kontrolera. Jest kilka ilustracji poglądowych z padem, lecz te nie muszą prezentować ostatecznego wyglądu urządzenia, lecz służą właśnie do prezentacji opcji powiadomień.

Inicjatywa strumieniowania rozgrywki przez sieć od Google nosi mało kreatywną nazwę Project Stream. Pierwsze testy z udziałem graczy dotyczyły dużej i ważnej gry - Assassin’s Creed Odyssey. Przeprowadzono je już w październiku, umożliwiając zabawę bezpośrednio przez Chrome.

Zamknięte testy rozpoczęły się 5 października, ograniczone niestety do użytkowników ze Stanów Zjednoczonych. Założenia były bardzo proste. Wystarczyło mocne łącze internetowe, a do tego komputer z przeglądarką Chrome. Assassin’s Creed Odyssey stało się grą przeglądarkową.

Celem jest obecnie rozwiązanie najważniejszych problemów trapiących gry przesyłane przez sieć. W ten sposób na nasz monitor nie trafia tyle "czysta" rozgrywka, co jej obraz - w formie wideo. Twórcy chcą więc wyeliminować kłopoty z jakością transmisji czy też doczytywanie, przerywające zabawę.

Najważniejszego problemu zapewnie nie uda się rozwiązać nigdy. Twórcy technologii już w październiku ostrzegali, że osoby zapisujące się do zamkniętych testów strumieniowania Assassin’s Creed Odyssey powinny dysponować łączem o minimalnej przepustowości 25 megabitów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje