Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Razer Blackwidow Elite - test klawiatury

​Razer Blackwidow Elite to kolejne wcielenie klawiatury ocierającej się o doskonałość. Już dawno nie mieliśmy pod palcami tak dobrego modelu.

Chyba każdy zapalony gracz marzy o tym, by pewnego dnia znaleźć dla siebie klawiaturę idealną. To wcale nie jest łatwe, bo na rynku jest dostępne całe mnóstwo modeli, które mają zarówno swoje zalety, jak i wady. Jak tu wybrać spośród nich ten, który będzie dla nas najwłaściwszy? Jeśli wasza decyzja zakupowa nie jest skrępowana przez ograniczony budżet, powinniście się przyjrzeć bliżej Razer Blackwideo Elite. To klawiatura, której naprawdę niewiele brakuje do miana doskonałej.

Reklama

W przeszłości testowaliśmy różne klawiatury Razera, w tym m.in. modele Blackwidow Chroma X czy Blackwidow Tournament Edition Chroma V2. Każda z nich była znakomita. Sprawdzonej przez nas w ostatnich dniach Razer Blackwidow Elite najbliżej do zaprezentowanej w zeszłym roku Blackwidow V2, choć nowa odsłona różni się od tej starszej kilkoma szczegółami. Na przykład klawiszami multimedialnymi, które pojawiły się w prawej górnej części klawiatury (podobnie jak w Razer Huntsman). Na tym obszarze znalazło się także pokrętło do regulacji głośności - niesamowicie wygodne rozwiązanie!

Razer dopracował klawiaturę także w kilku innych miejscach. Mamy na myśli chociażby to, że przewód można teraz wypuścić nie tylko centralnie, ale także po bokach. Część antypoślizgowa zajmuje teraz znacznie większy obszar, dzięki czemu klawiaturę naprawdę trudno przesunąć nieumyślnie po biurku (nam się to chyba nie zdarzyło ani razu). Poza tym podpórkę pod nadgarstki możemy teraz regulować, blokując w dwóch dostępnych pozycjach. Jak widzicie, to wszystko szczegóły, ale mające przełożenie na komfort podczas rozgrywki.

Jeśli idzie o zastosowanie Razer Blackwidow Elite w grach, to w zasadzie wystarczyłoby napisać: "jest doskonale!". Jest to z pewnością jedna z lepszych klawiatur gamingowych, jakie znajdziecie w sklepach. Zastosowane w niej, autorskie przełączniki Razer Green sprawdzają się znakomicie. Zakochaliśmy się w ich precyzji działania, wyraźnym kliknięciu oraz dwustopniowej aktywacji (choć jednocześnie irytowała nas nieco ich głośność). Jednak Razer Blackwidow Elite sprawdza się znakomicie także w pracy biurowej. Jeśli dużo piszecie (tak jak my!), będziecie zachwyceni.

Razer Blackwidow Elite współpracuje z oprogramowaniem Razer Synapse, za pomocą którego możemy sterować różnymi funkcjami klawiatury czy tworzyć makra. To tutaj zarządzamy także podświetleniem klawiatury, które jest po prostu rewelacyjne. Już w standardzie daje nam mnóstwo możliwości, a dodatkowe możemy pobrać z Chroma Studio. Dostosowywanie podświetlenia do naszych upodobań i poszczególnych gier, a później obserwowanie efektów naszej pracy to źródło przyjemności i satysfakcji.

Największym (choć być może jedynym) minusem Blackwidow Elite prawdopodobnie będzie dla większości graczy cena. Za nową klawiaturę Razera trzeba zapłacić około 700 złotych. To dużo, ale pamiętajmy, że w tej kwocie otrzymujemy produkt najwyższej klasy, dopracowany w niemal każdym calu, którego nie powstydziliby się nawet zawodowi gracze. W tej klawiaturze po prostu można się zakochać.

Dowiedz się więcej na temat: Razer

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje