Reklama

Lenovo Legion 5 (15ACH6H) - test laptopa

Na co dzień gram głównie na PlayStation 5 i na Switchu, ale z przyjemnością zabieram się do testowania każdego laptopa gamingowego, który wpada w moje ręce. Szczególnie jeśli mówimy o takim sprzęcie, jak Lenovo Legion 5 (konkretnie 15ACH6H) w takiej wersji, jak ta opisana poniżej.

Już na pierwszy rzut oka widać, że Lenovo tym razem postawiło na znacznie bardziej uniwersalny wygląd. O ile wcześniejsze modele z tej rodziny mogły kojarzyć się z gamingiem, o tyle ten najnowszy, z którym pojawił się ostatnio w drzwiach naszej redakcji kurier, wygląda znacznie bardziej neutralnie. Spokojnie może posłużyć za biznesowy sprzęt, z którym pójdziecie na spotkanie z klientem. Nie żeby z bardziej gamingowymi laptopami się nie dało, ale niektórzy cenią sobie profesjonalny wizerunek bardziej niż inni.

Przetestowany przeze mnie Lenovo Legion 5 został wyposażony w jeden z najlepszych procesorów wykorzystywanych obecnie w laptopach - AMD Ryzen 7 5800H 3.2 GHz - oraz w kartę graficzną, która pozwala na płynną rozgrywkę na wysokich detalach we wszystkie współczesne gry wideo - Nvidia GeForce RTX 3060 z 6 GB pamięci.

Reklama

To nie wszystko, co sprawia, że gaming na tym laptopie to zupełnie inna para kaloszy niż na przeciętnej klasy pececie. Chodzi o rewelacyjny, 15,6-calowy wyświetlacz o częstotliwości odświeżania 165 Hz, wykorzystujący Adaptive Sync i pokrywający gamut sRGB w blisko 100 proc.

Tak, dobrze myślicie - Lenovo Legion 5 to sprzęt, który sprawdzi się doskonale nie tylko w nawet najbardziej dynamicznych grach wideo, ale także w pracy biurowej, w tym z programami graficznymi czy do montażu wideo. Nie powinniście się przy tym obawiać także o przestrzeń dyskową, jeśli tylko kupicie tę wersję laptopa, która trafiła do nas na testy. Została ona wyposażona w dysk twardy SSD o pojemności 1 TB.

To wszystko umieszczono w obudowie nie tylko eleganckiej, ale także bardzo smukłej. Wymiary 15-calowego Lenovo Legion 5 to 363x261x26 milimetrów, a jego waga to zaledwie 2,38 kilograma. Całość wykonano z plastiku, ale bardzo przyzwoitej klasy.

Sprzęt zarówno wygląda dobrze, jak i robi dobre wrażenie w dotyku. Po włączeniu go doceniłem także cieniutkie ramki wokół wyświetlacza - boczne mają 7 milimetrów, a górna 8 milimetrów. Cieszy, że kamerkę (o rozdzielczości 720p) umiejscowiono w górnej części ramki, a nie tak jak w jednym z poprzednich modeli (Y530-15) - u dołu. W korpusie znalazło się także miejsce na dwa mikrofony oraz liczne złącza: 4 szt. USB 3.2 pierwszej generacji, 2 szt. USB typu C (oba z DisplayPort, jeden dodatkowo z Power Delivery), 1 szt. HDM 2.1, 1 szt. RJ-45 oraz 1 wyjście słuchawkowe/wejście mikrofonowe.

Na pierwszy rzut oka układ chłodzenia w Lenovo Legion 15 15ACH6H nie imponuje. Sprawia wrażenie zaledwie nieznacznie usprawnionego względem poprzednich modeli z tej rodziny. Jednak w praktyce okazuje się naprawdę wydajny. Nawet podczas intensywnej pracy czy gry w najbardziej wymagające tytuły temperatury nie osiągają temperatur budzących obawy. Ciepła nie czuć też przesadnie na obudowie.

Chłodzenie jest stosunkowo ciche podczas niewielkiego obciążenia. Po włączeniu filmu w 4K czy w trakcie gry dźwięk zaczyna osiągać natężenie na poziomie nawet do 45 dBA. To na tyle głośna praca, że nie potrafiłem skupić się na zabawie bez zakładania na uszy słuchawek. Jednak jest to zjawisko powszechne w przypadku laptopów gamingowych.

Podobnie jak relatywnie szybkie rozładowywanie się akumulatora podczas wykonywania bardziej wymagających zadań. Jedno ładowanie wystarczy na 5-6 godzin przeglądania internetu, ale czas ten znacząco skraca się na przykład podczas gry wideo przy maksymalnej jasności wyświetlacza. Szkoda, że w Polsce omawiany model sprzedawany jest jedynie z akumulatorem o pojemności 60Wh. Konkurencja oferuje więcej.

Lenovo Legion 5 (15ACH6H) to świetny laptop, który sprawdzi się i podczas pracy, i podczas rozrywki. Jego parametry wystarczą, by wyświetlić płynną animację w najnowszych grach i na wysokich ustawieniach. Przykładowo taki Cyberpunk 2077 działa na nim w ponad 60 FPS-ach, a Red Dead Redemption 2 w przeszło 80 FPS-ach. Sprzęt posiada wystarczającą moc, by zapewnić komfortową pracę z takimi programami, jak Adobe Photoshop czy Adobe Premiere. A ile trzeba za to wszystko zapłacić? W wiodącym portalu ogłoszeniowym w Polsce znalazłem ofertę opiewającą na 6295 zł. Wierzcie mi, to naprawdę uczciwa kwota.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy