Reklama

Genesis Carbon 700 XL - twoja myszka ci podziękuje

​Owszem, są takie mysze komputerowe, które działają przyzwoicie nawet na zwykłym biurku, bez żadnej podkładki. Ale dlaczego nie uprzyjemnić sobie życia?

O klawiaturach, myszach czy monitorach mówi się oraz pisze często i gęsto, natomiast o takich detalach, jak podkładka - raczej sporadycznie. A to jeden z najprostszych sposobów na poprawę komfortu oraz sprawności pracy przy komputerze. I zabawy, rzecz jasna, też. Przypomniała nam o tym podkładka Genesis Carbon 700 XL, która niedawno trafiła do naszej redakcji na testy.

Zacznijmy od tego, że to produkt skierowany do osób, które mają odpowiednio dużą przestrzeń do pracy i zabawy. Jeśli dysponujecie niewielkim (nazwijmy je ładniej - kompaktowym) biurkiem, Genesis Carbon 700 XL raczej się na nim nie zmieści. To podkładka o wymiarze 45x40 cm. A jeśli dla kogoś będzie to jeszcze za mało, dodajmy, że do sklepów trafił też model MAXI o rozmiarze 90x42 cm.

Reklama

Niezależnie od tego, czy sięgniecie po wariant XL, czy MAXI, możecie liczyć na tę samą jakość wykonania. Oba modele różnią się tylko rozmiarem. Zarówno XL, jak i MAXI cechuje grubość 3 mm oraz wykonanie z dwóch materiałów: Cordura oraz Guma. Obie są przyjemne w dotyku oraz wodoodporne (ale lepiej sprawdźcie wcześniej, czy wasz gryzoń także!).

Genesis Carbon 700 to produkt stworzony z myślą o graczach, ale podkładka poprawia komfort i precyzję użytkowania myszy w każdych warunkach, także w pracy, m.in. przy obsłudze programów graficznych. Mysz, której używałem do testów - Logitech G502 Lightspeed - nawet na zwykłej podkładce działa świetnie, ale odnoszę wrażenie, że Genesis Carbon 700 pozwoliła wycisnąć z niej maksimum potencjału. Gryzoń na testowanej podkładce działał jeszcze bardziej precyzyjnie i płynnie. To zasługa przede wszystkim powierzchni typu "speed". Pracowało mi się i grało na niej wprost wyśmienicie. Czy włączyłem Call of Duty: Warzone, czy Photoshopa, cieszyłem się poprawą parametrów pracy.

Wolałem nie sprawdzać swojej myszki pod kątem wodoodporności, ale Genesis Carbon 700 z dziennikarskiego obowiązku poddałem takiemu testowi. Wylałem na podkładkę kubek wody, kawy, a także pewnego czarnego napoju, którego nie powinienem reklamować - i nic złego się nie stało. Wystarczyło przetrzeć powierzchnię ściereczkę i materiał wciąż wyglądał jak nowy. Pochwalić mogę także wykończenie od spodu antypoślizgową gumą, która spełnia swoje zadanie - skutecznie zapobiega przesuwaniu się podkładki po biurku.

Genesis Carbon 700 XL to inwestycja, którą warto rozważyć zarówno pod kątem grania w gry wideo, jak i pod kątem pracy. Tym bardziej że aby sobie na nią pozwolić, wystarczy wyciągnąć z portfela 100 złotych. A jeśli zamarzy wam się jeszcze większy rozmiar, model MAXI jest dostępny za niespełna 150 złotych. Nie znam wielu tak tanich sposobów na to, by poprawić komfort i precyzję pracy gryzonia. Choć oczywiście warto zainwestować także w odpowiedniej klasy myszkę, jeśli takiej nie mamy. Porządna podkładka potrzebuje porządnej partnerki!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy