Reklama

DLSS czy FSR? Porównanie wydajności i jakości obrazu w Chernobylite

​Odwieczna walka dwóch gigantów w branży kart graficznych trwa w najlepsze. Co chwilę uzyskujemy informacje na temat nowych technologii, komponentów czy w końcu wsparcia dla nadchodzących gier. Jedną z takich gier jest Chernobylite, w której znajdziemy dwie konkurujące ze sobą technologie skalowania obrazu - DLSS i FSR. Która z nich jest lepsza? Dzisiejszy test rozwieje wszystkie Wasze wątpliwości.

DLSS jest lepsze? Niekoniecznie

Obie technologie różnią się od siebie. Nie tyle wynikowym obrazem, choć na tym skupia się największą uwagę, ale przede wszystkim na tle technicznym, co zdaje się być bardzo często pomijane. DLSS do stworzenia wynikowego, ostrego obrazu posiłkując się niskiej rozdzielczości sceną, bazuje na kilku algorytmach, które działają w oparciu o rdzenie Tensor w kartach graficznych NVIDIA RTX. FSR natomiast nie używa do swoich celów dedykowanego sprzętu komputerowego - nie licząc oczywiście karty graficznej i innych, standardowych komponentów, przez co jego integracja jest dużo łatwiejsza. Żeby nie zagłębiać się zbytnio w detale, oba rozwiązania używają wydanych przez owych producentów algorytmy w taki sposób, by zwiększyć wydajność, kosztem niewielkiego pogorszenia wyświetlanego obrazu. Jak im się to udaje? To oczywiście zależy od gry. Dziś skupimy się tylko na jednej, a będzie nią Chernobylite.

Reklama

NVIDIA DLSS vs. AMD FSR - wydajność

Podczas porównania wydajności obu rozwiązań, trzeba wziąć pod uwagę nie tyle samą technologię, co bardziej rozdzielczość początkową sceny. W wielu grach się ona różni. O czym dokładnie mowa? O tym, że DLSS w trybie jakości (Quality) może renderować scenę z rozdzielczości 1280x720 pikseli i następnie skalować ją do 1920x1080, a FSR w tym samym trybie, tworzyć wynikowy obraz z wyższej lub niższej rozdzielczości. Jeśli wyższej, automatycznie przegra z DLSS pod względem wydajności. Nie dlatego, że jest gorsze, a dlatego, że próbkuje z większej ilości pikseli. Wyniki wydajności są wtedy po prostu niemiarodajne. Dlatego właśnie tak szalenie ważne jest zestawienie ze sobą jeszcze jednego aspektu - wyglądu. Dopiero te dwa, odpowiednio skomponowane, nadadzą całości faktycznego sensu podczas porównania. Skoro to już mamy za sobą, zacznijmy może od samej wydajności.

DLSS kontra FSR - która technika wygląda lepiej?

I ponownie wracamy do kwestii porównawczej tylko jednej zmiennej. Tym razem nie będziemy tego tłumaczyć po raz kolejny, ale również trzeba mieć na uwadze, że różnica w początkowej fazie skalowania rozdzielczości, ma ogromny wpływ na jakość wynikowego obrazu. Im mniejsza rozdzielczość początkowa, tym gorszej jakości wynik otrzymamy. Tu jednak różnic jest więcej, ponieważ obie techniki działają na innych algorytmach. Porównajcie więc znalezione tutaj wyniki z tym, czego dowiedzieliście się ze wcześniejszych testów wydajności i sami wydajcie werdykt.

Podsumowanie

Implementacja danej technologii w grach zależy od wielu czynników, nawet tych zewnętrznych. Jasne, można otrzymać świetnie wyglądający obraz, ale częste porównania do natywnej rozdzielczości odbywa się z wykorzystaniem innych, często psujących odbiór całości opcji graficznych. Taką opcją jest na przykład TAA. Tu również - zależy od implementacji, ale z reguły TAA wręcz rozmywa obraz do takiego stopnia, że nawet niższej rozdzielczości DLSS jest w stanie zapewnić znacznie lepsze doznania wizualne - za sprawą właśnie własnego wygładzania krawędzi. FSR natomiast bazuje na dobrym TAA i każde złe wykorzystanie tej techniki, będzie oznaczać równie złą jakość obrazu dla FSR. W Chernobylite jest to ewidentne, szczególnie - jak zawsze zresztą - na obiektach najmniejszych, jak detale drzew (liście, łodygi, patyki) czy oddalonych od kamery linii o grubości kilku pikseli (linie energetyczne, balustrady itp.). DLSS świetnie sobie radzi z takimi detalami, bardzo często wręcz naprawiając to, co usilnie próbuje zepsuć TAA. FSR natomiast ma z tym największe problemy i pomimo zastosowania techniki wygładzania krawędzi, ewidentne jest w tych scenach schodkowanie. I to ma sens, jeśli spojrzymy na to, że FSR korzysta właśnie z dalekiego od ideału pod względem grafiki TAA.

Drugim efektem psującym (subiektywnie) odbiór natywnej rozdzielczości jest dziwnie wysoki poziom Sigma filtra wyostrzającego. Użycie słowa subiektywny nie jest tu przypadkowe, bo jedni efekt uwielbiają, a inni nienawidzą. Tak potraktowany natywny obraz wygląda po prostu inaczej niż wyskalowany później za pomocą DLSS lub FSR, choć trzeba wspomnieć, że obraz z DLSS jest dużo bardziej rozmyty niż FSR. Naprawić to można korzystając z wbudowanego w panel sterowania NVIDII filtra wyostrzającego i ustawić taki poziom, który nam odpowiada najbardziej.

I ponownie wracamy do kwestii porównawczej, ale tym razem wyniki oraz zawarte w artykule informacje pozostawiamy Wam, do Waszej własnej interpretacji. Która technika według Was lepiej się spisuje w Chernobylite? A może całkowicie unikacie obu rozwiązań? Piszcie w komentarzach.

Zapraszamy do sprawdzenia rozszerzonej wersji testu DLSS vs FSR w Chernobylite na portalu ITHardware.pl gdzie znajdziecie więcej wyników, a także bardziej zaawansowane podejście do tematu, którym rozwiejemy (mamy nadzieję) wszelkie potencjalne wątpliwości. Zapraszamy również do komentowania, nasi redaktorzy z chęcią podejmą dyskusję i pomogą w wypadku pytań.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama