Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Asus ROG Strix HERO III - test laptopa z RTX 2070 i panelem IPS 240 Hz

Czy laptop może zastąpić komputer stacjonarny na stanowisku gracza? Do niedawna odpowiedź brzmiała, że absolutnie nie, ale ostatnio wiele się w tym temacie zmieniło. Notebooki przeszły ogromną metamorfozę i teraz są nie tylko bardzo mobilne, ale i wyposażone w podzespoły często zawstydzające dużo większych konkurentów.

Co prawda wciąż trudno upchnąć specyfikację premium w kompaktowej formie Ultrabooka, ale niektórym producentom całkiem nieźle się ta sztuka udaje - wystarczy tylko spojrzeć na ROG Strix HERO III od Asusa. Wiele osób z pewnością szybko zauważy, że całkiem niedawno swoją premierę miała druga generacja tego sprzętu, ale kolejna była jak najbardziej uzasadniona, bo wraz z jej debiutem doczekaliśmy się pierwszego na rynku laptopa z wyświetlaczem o odświeżaniu 240 Hz. 

Reklama

Podzespoły i oprogramowanie

Co więcej, to nie wszystkie imponujące elementy, bo nasz egzemplarz ROG Strix HERO III może się pochwalić 14 nm, 6-rdzeniowym i 12-wątkowym procesorem Intel Core i7-9750H o taktowaniu 2,6 - 4,5 GHz, kartą graficzną GeForce RTX 2070 opartą na architekturze Turing z 2304 rdzeniami CUDA, 8 GB pamięci GDDR6 oraz wsparciem dla technologii ray tracing oraz DLSS, 16 GB pamięci RAM oraz 1 TB dysk SSD, a konkretniej model 660p od Intela. Poza tym, producent chwali się również 100% pokrycie palety kolorów sRGB i nowoczesnym systemem chłodzenia o nazwie 3D Flow Zone, a współpraca z BMW Designworks Group zaowocowała wyjątkowy designem, który z pewnością może się podobać.

Jak na gamingowy model przystało, ROG Strix HERO III ma na pokładzie wiele przydatnego oprogramowania, a na największą uwagę zasługuje Armoury Crate, dzięki któremy w prosty sposób monitorujemy ustawienia systemowe, poziom wydajności (różne predefiniowane profile do wyboru), zarządzamy profilami do konkretnych gier, wybieramy aplikacje wyłączane podczas grania, by uzyskać jak najlepsze doświadczenia. Warto też zaznaczyć, że laptop działa pod kontrolą systemu operacyjnego Windows 10 w 64-bitowej wersji Pro i posiada preinstalowany program antywirusowy McAfee Live Safe.

Design, klawiatura i touchpad, porty

Laptop może się pochwalić kompaktowymi wymiarami 360 x 275 x 24,9 mm i wagą 2,57 kg, więc bez problemu możemy zapakować go do plecaka i zabrać wszędzie tam, gdzie chcemy z niego korzystać. Jeżeli zaś chodzi o jego wygląd, to górna część pokrywy wykonana jest ze szczotkowanego aluminium, a reszta z tworzywa dobrej jakości, wiernie imitującego metal, dzięki czemu konstrukcja wygląda naprawdę stylowo. Pomagają w tym również  cienkie ramki wokół ekranu (co ciekawe, żadna z nich nie kryje kamerki, więc musimy liczyć się z jej brakiem) oraz różne wzory, struktury i żłobienia, które nadają całości charakteru. Urządzenie możemy też dodatkowo spersonalizować za sprawą podświetlenia LED, które znajduje się na klawiaturze, logo na pokrywie i specjalnym pasku biegnącym wzdłuż dolnej krawędzi notebooka.

A jak klawiatura, będąca przecież jednym z podstawowych elementów każdego gamingowego laptopa? Dostajemy model bez sekcji numerycznej z pomniejszonymi strzałkami, który jednak świetnie sprawdza się w codziennym użytkowaniu - mamy przyjemny klik, wygodne nasadki z miękką antypoślizgową powierzchnią, żywotność 20 mln naciśnięć, pięć gamingowych klawiszy skrótów, a do tego N-key rollover i anti-ghosting, więc nie zabrakło żadnego istotnego elementu. Jeżeli zaś chodzi o touchpad, to trochę szkoda, że producent nie pokusił się o jego większą powierzchnię, ale poza tym pracuje bez zarzutu i ma jedną bardzo ciekawą opcję, a mianowicie po przytrzymaniu palcem prawego górnego rogu wyświetla się na nim sekcja numeryczna, której brakuje w tradycyjnej formie.

Nie możemy też narzekać na dostępne porty, bo z lewej strony mamy 3 x USB 3.1 typu A (Gen1) i minijack, a z tyłu port zasilający, Gigabit Ethernet, HDMI 2.0b oraz USB typu C (Gen2) ze wsparciem dla DisplayPort. I kolejna mała niespodzianka, po prawej stronie ukryto slot na klucz KeyStone, który otwiera dostęp do zaszyfrowanego dysku Shadow Drive, pozwalającego nam ukryć i zabezpieczyć część danych.

Audio, akumulator i kultura pracy

Na duże uznanie zasługują też głośniki, bo choć ROG Strix HERO III wyposażony został w dwa przetworniki o mocy 4 W, bez oddzielnego subwoofera, to dźwięk jest naprawdę głośny, głęboki, pozbawiony zniekształceń i przyjemny dla ucha. Podobnie wygląda kwestia pracy na baterii, choć oczywiście nie mówimy tu o graniu, bo w tym przypadku zasilacz musimy podłączyć do gniazdka (bo nie chcemy z tego tytułu spadków wydajności), ale podczas codziennego użytkowania możemy liczyć na wynik w granicach 4 godzin.

Wspomniany wcześniej nowatorski system chłodzenia oparty o cztery radiatory, pięć rurek cieplnych i dwa wentylatory wyposażone w 83 łopatki typu "n-Blade", z mocno wentylowaną strefą 3D Flow Zone, gwarantować ma zaś, że laptop pracować będzie z maksymalną możliwą wydajnością, pozostając przy tym w granicach akceptowalnych temperatur. Ba, aby zapewnić użytkownikowi maksymalny komfort, Asus zadbał nawet o wentylację klawiatury i nie da się ukryć, że całość nieźle wywiązuje się z powierzonego zadania (ale nie na tyle, by polecać pracę z laptopem na kolanach). Szkoda tylko, że kulturę pracy psuje nieco głośność urządzenia - ROG Strix HERO III w trakcie typowego użytkowania osiąga czasem ponad 40 dB, a podczas maksymalnego obciążenia nawet 51,6 dB i sytuację ratuje tylko fakt, że dźwięk jest relatywnie “przyjemny" i określić można go jako głośny szum.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje