Reklama

Addison Rae pod gradem krytyki. Gwieździe TikToka zarzucono sztuczność i oszustwo

​Społeczność internetu potrafi zauważyć i wypunktować niemal wszystko. Ostatnio głośnym tematem stała się reklama, którą na swoim TikToku zrealizowała Addison Rae - jedna z największych gwiazd na tym portalu. Lokowanie produktu zakończyło się w tym przypadku... zarzutami o hipokryzję, oszustwo i sztuczną grę aktorską.

Addison Rae to prawdziwa celebrytka i gwiazda w sieci. 21-latka swoją karierę zaczynała tak naprawdę od tworzenia i udostępniania filmów z różnymi próbami tanecznymi do znanych utworów muzycznych. Obecnie posiada 84 miliony obserwujących na TikToku - platformie, która w ostatnim czasie w znaczącym stopniu zyskała na popularności - zwłaszcza wśród młodzieży.

Ten wynik pozwala Amerykance dzierżyć zaszczytne trzecie miejsce pod względem ilości obserwujących, zaraz po Charli D’Amelio i Khaby Lame. Rae w innych mediach społecznościowych również nie jest bierna. Dość powiedzieć, że na samym Instagramie obserwuje ją ponad 40 milionów użytkowników. Dobrym wynikiem pochwalić się może również na YouTube - 4,7 milionów subskrybentów.

Reklama

W ostatnich kilku dniach wybuchła w sieci niemała afera. Addison Rae udostępniła na swoim TikToku film, w którym siedząc na sofie - tworzy swój własny profil na Switch Mii od Nintendo. O ile nie ma w tym nic dziwnego, że klip jest oczywistą reklamą i formą lokowania produktu, o tyle sama forma tej reklamy przykuła uwagę wielu obserwujących tej celebrytki.

Odbiorcy zaczęli w komentarzach zarzucać 21-letniej influencerce, że już nigdy później nie skorzystała z tego urządzenia. "Przecież wiadomo, że ona nie używa Switcha na codzień" - wybrzmiał jeden z komentarzy. Inni obserwujący również nie szczędzili słów krytyki: "Śmiech na końcu jest tak wymuszony, że aż mnie zabolało". "Ona nawet nie próbowała, by to było szczere" - podsumował kolejny użytkownik.

Generalnie rzecz ujmując, pod filmem sponsorowanym pojawiła się cała masa nieprzychylnych komentarzy jednoznacznie wskazujących na to, że lokowanie było sztuczne, niesmaczne i wymuszone.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje