Reklama

Just Dance 2019 - recenzja

Just Dance 2019 /materiały prasowe

​Jeśli lubisz tańczyć, kup Just Dance 2019. Jeśli nie lubisz tańczyć, kup Just Dance 2019 - prawdopodobnie polubisz.

Złote czasy gier taneczno-muzycznych są już dawno za nami. Jest jednak seria Just Dance, która wciąż świetnie sobie radzi. Każda jej kolejna odsłona zostaje ciepło przyjęta zarówno przez recenzentów, jak i samych graczy. Ubisoft zajął tę niszę i poczyna sobie w niej coraz lepiej. Just Dance 2019 tylko to potwierdza. To prawdopodobnie najlepsza odsłona cyklu, przy której doskonale będzie się bawił... chyba każdy.

Just Dance 2019 stanowi rozwinięcie tego, co poznaliśmy i polubiliśmy w ubiegłorocznej odsłonie. Jednocześnie autorzy poprawili kilka rzeczy, które tego potrzebowało, oraz wprowadziło długą listę zupełnie nowych piosenek, do których możemy tańczyć w kilku różnych trybach. Na samym wstępie musimy zdecydować, czy grać będą dzieci, czy dorośli. To o tyle istotne, że w tym pierwszym przypadku gra nie będzie nagrywać ich poczynań (które mogłyby później zostać opublikowane w internecie), podczas zabawy nie będzie można usłyszeć wulgaryzmów, pojawią się dodatkowe melodie (w stylu "Stary farmer farmę miał..."), a dodatkowo uprości się nieco interfejs. To pierwszy z dowodów na to, że Just Dance 2019 to gra dla każdego.

Reklama

W katalogu z piosenkami, w którym znalazło się w sumie 40 pozycji, panuje różnorodność. Jeśli narzekaliście na ten element w poprzedniej edycji, tym razem nie będziecie mieli do tego żadnych podstaw. Wśród utworów można znaleźć szlagiery z lat dziewięćdziesiątych (jak "Rhythm of the Night" Corony), sporo popowych rytmów (jak "Sugar" Maroon 5), kilka gorących numerów (jak "Havana" w wykonaniu Camili Cabello), coś dla dzieci (jak "Let it go" znana z "Krainy Lodu"), a nawet... polski akcent w postaci "Miłości w Zakopanem" Sławomira. A jeśli to będzie dalej za mało, w każdej chwili będziesz mógł wykupić dostęp do usługi Just Dance Unlimited, w ramach której otrzymasz dostęp do kilkuset dodatkowych utworów w cenie 16,50 złotych na miesiąc (twórcy będą regularnie powiększać bibliotekę o kolejne piosenki i układy taneczne).

W Just Dance 2019 można się bawić przy użyciu różnych urządzeń. Przykładowo posiadacze PlayStation 4 (my testowaliśmy grę właśnie na tej platformie) będą mogli skorzystać z PlayStation Move, PlayStation Camera, a także - podobnie jak w poprzedniej edycji - ze smartfona. Choć ostatni sposób zabawy już znamy, to jednak nie da się ukryć, że sama aplikacja dedykowana tej formie korzystania z Just Dance 2019 została wyraźnie ulepszona. Przy okazji wspomnijmy, że autorzy spędzili sporo czasu, ulepszając menu w samej grze - korzysta się z nich wygodniej i bardziej intuicyjnie niż ostatnio.

Nawet jeśli krępujecie się na myśl o tańcu przed telewizorem, to uczucie szybko minie, gdy tylko spróbujecie. Najlepiej, jeśli zrobicie to w towarzystwie znajomych, podczas domowej imprezy, albo całą rodzinę, podczas leniwego, weekendowego popołudnia - gwarantujemy, że będziecie się świetnie bawić! Ale Just Dance 2019 to także doskonałe rozwiązanie dla wszystkich, którzy chcą schudnąć. Gra - podobnie jak poprzedniczka - zawiera tryb treningu, w którym nie liczy się zdobywanie punktów, ale spalanie kalorii. Po każdym naszym tańcu możemy zobaczyć podsumowanie, które oczywiście nie jest specjalnie precyzyjne, ale daje nam pogląd na to, w jakim stopniu mniej więcej udało nam się zrealizować założony plan. Sprawdziliśmy na sobie i przyznamy, że wystarczyła 20-minutowa sesja, abyśmy zaczęli odczuwać zmęczenie. Wystarczy jedna taka dziennie przez dwa-trzy miesiące, a nie poznacie się w lustrze!

Just Dance 2019 to nie jakaś rewolucja w serii, ale wcale jej chyba nie oczekiwaliśmy. Zależało nam bardziej na tym, aby Ubisoft poprawił to, co było do poprawy (m.in. interfejs), oraz zadbał o pokaźny i różnorodny katalog piosenek. Jedno i drugie się udało. W ten oto sposób Just Dance 2019 stało się grą taneczną niemal idealną, przy której może się doskonale bawić praktycznie każdy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy