Reklama

Zwiastun "Resident Evil" od Netflixa już w sieci

​Fani serii gier z gatunku survival horror mogą być w euforii. Netflix zaprezentował właśnie aż dwa zwiastuny serialu "Resident Evil: Remedium". Produkcja ta jest adaptacją gry wideo o tym samym tytule. Premiera najnowszego dzieła Netflixa ma nastąpić 14 lipca tego roku. Czy zrobi duże zamieszanie na rynku?

W ostatnim czasie bardzo popularny jest trend tworzenia filmów na podstawie gier wideo. Mało kto jednak pamięta o tym, że zapoczątkowany on został prawie 30 lat temu. W 1995 roku powstała produkcja "Mortal Kombat" oparta na grze wideo o tym samym tytule. Zarówno gra, jak i film zrobiły ogromne zamieszanie na rynku i tym samym przeszły do historii.

W 2002 roku na ekranach kinowych pojawił się pierwszy film z serii "Resident Evil". Tym razem była to ekranizacja gry horroru. W głównej roli wystąpiła znana wielu fanom kinematografii Mila Jovovich, w produkcji pojawił się także James Purefoy.

Reklama

Filmy te cieszyły się tak dużą popularnością, że powstała cała seria składająca się łącznie z aż sześciu części. Za reżyserię wszystkich z nich odpowiadał Paul W. S. Anderson. Okazuje się, że to nie koniec obecności "Resident Evila" na wielkim ekranie. Po sześciu latach od ostatniej części filmu, Netflix zapowiedziała produkcję serialu.

Znana platforma zaprezentowała aż dwa zwiastuny produkcji, która będzie nosiła nazwę "Resident Evil: Remedium" i będzie opowiadała historię bohaterów z drugiej części gry. Według zapowiedzi, fani będą świadkami dwóch różnych linii czasowych. Jednak jak na razie nie znamy wielu szczegółów dotyczących nowego "Residenta".

Można jednak śmiało zakładać, że serial ten spotka się z dużym entuzjazmem. Ostatnia gra serii - "Resident Evil: Village" podbiła rynek i sprzedała się w bardzo dobrym nakładzie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy