Reklama

Źle się dzieje w Cryteku. Ryse 2 anulowane, pracownicy nie dostają wypłat

Najpierw były plotki o tym, że Crytek znajduje się na skraju bankructwa, czemu firma szybko zaprzeczyła. Teraz na jaw wychodzą nowe informacje, a ich źródłem są ponoć sami pracownicy. Ci, którzy jeszcze nie odeszli, głośno rozważają zmianę pracy.

Początkowym rewelacjom opublikowanym przez niemiecki magazyn GameStar Crytek już zaprzeczył. Dotyczyły one rzekomych kłopotów finansowych firmy i procesu tworzenia Ryse: Son of Rome, który określono jako "katastrofalny".

Wygląda jednak, że - mimo oficjalnego stanowiska firmy - rzeczywiście coś jest na rzeczy, bo dwa różne źródła, Eurogamer oraz Kotaku, powołując się na anonimowe kontakty z wewnątrz Cryteka, informują o atmosferze panującej wśród pracowników. Jeśli wierzyć tym doniesieniom, ich szeregi powoli przerzedzają się.

Eurogamer podaje, że od 2011 roku ze studia Crytek w Nottingham odeszło ponad 30 pracowników. Kotaku podaje natomiast liczbę około 100 osób. Zważywszy na mnogość ich źródeł możemy plotkę przyjąć niemal za pewnik - mowa tu o pracownikach, byłych pracownikach i ludziach, którzy znają pracowników. Wszystkie te kontakty wspominają o tym, że Crytek miał problemy z regularnym wypłacaniem pieniędzy.

Reklama

Firma zapewnia ponoć, że w następnym miesiącu wszystko wróci do normy, po czym znowu spóźnia się z wypłatami. Gdyby tego było mało, pracownikom zabroniono wspominać o tym drogą mailową - wszystkie rozmowy na ten temat prowadzone są w cztery oczy.

Spóźnione wypłaty nie były ponoć w Cryteku niczym dziwnym (zdarzyły się kilka razy w ciągu ostatnich lat), aż do marca tego roku, kiedy to zbiegły się w czasie z anulowaniem nowej, nieznanej gry oraz Ryse 2 (tak jest - mówią o tym aż trzy różne źródła).

Ta miała zostać zduszona w zarodku z powodu konfliktu z Microsoftem dotyczącego praw do marki. A musicie wiedzieć, jak działa Crytek: to firma niezależna, która - paradoksalnie - zależna jest od powodzenia dużych kontraktów z wydawcami takimi jak EA czy Microsoft. Kiedy anulowane są takie gry, odcięty jest dopływ gotówki.

Ponadto, pracownicy od dłuższego czasu skarżyli się na decyzje firmy dotyczące kierunku, w jakim powinna pójść - zamiast pracować nad nowymi, dużymi tytułami w stylu pierwszego Far Cry czy Crysis, postanowiono skupić się na f2p, jak Arena of Fate czy Warface, które nie odniosło sukcesu nigdzie poza Rosją.

Dowiedz się więcej na temat: Crytek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje