Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Zaginięcie Ethana Cartera ukaże się na Nintendo Switch już 15 sierpnia

Zaginięcie Ethana Cartera sprzedało się w ponad milionie sztuk, zdobyło prestiżową nagrodę BAFTA w kategorii Game Innovation, było też nominowane do gry roku serwisu Gamespot i w wielu różnych kategoriach przez IGN. Ścieżka dźwiękowa autorstwa Mikołaja Stroińskiego zdobyła nagrodę Annual Game Music Awards. Teraz studio The Astronauts wydaje swoją grę na konsolę Nintendo Switch.

Gra, inspirowana dokonaniami literackiego gatunku weird fiction z początków XX wieku, kładzie nacisk na wciągającą, angażującą opowieść. Choć głównym bohaterem jest prywatny detektyw stawiający czoła intelektualnym wyzwaniom, produkcja nie jest oparta wyłącznie na łamigłówkach. Kluczowe są atmosfera, nastrój i nakreślenie sylwetek bohaterów.To pierwsza w historii gra na platformę Nintendo spod ręki Adriana Chmielarza, założyciela The Astronauts i twórcy takich gier jak Painkiller, Bulletstorm czy Gears of War: Judgment.

Reklama

Gracz wciela się w postać Paula Prospero, detektywa specjalizującego się w okultyzmie, który otrzymuje niepokojący list od Ethana Cartera. Gdy okaże się, że chłopiec jest w poważnym niebezpieczeństwie, Paul przybywa do domu Ethana w Red Creek Valley, gdzie sytuacja okazuje się gorsza, niż sobie to wyobrażał. Ethan znika w następstwie brutalnego morderstwa, które - jak odkrywa Paul - może nie być jedyną zbrodnią w okolicy, której warto się przyjrzeć.

Jednak zagadki nie rozwiążą się same. Używając ponadnaturalnej umiejętności Paula komunikowania się ze zmarłymi oraz własnego zmysłu obserwacji, gracz odkrywa tajemnicę szlaku zbrodni, korzenie ciemnej, antycznej mocy, która opanowała Red Creek Valley, oraz poznaje los zaginionego chłopca.

Wersję gry na Nintendo Switch stworzyły studia The Astronauts oraz SPIN Software.

Gracze zwrócą też zapewne uwagę na większy font, dzięki któremu czytanie w trybie handheld jest łatwiejsze.

The Astronauts pracuje aktualnie nad grą FPS o nazwie Witchfire.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje