Reklama

Wymagania sprzętowe Red Dead Redemption 2 były mocno zaniżone?

​Wygląda na to, że część graczy będzie mocno rozczarowana, kiedy odpali RDR 2 na swoim PC, bo jak się właśnie okazało, deweloper “nieco" rozminął się z prawdą podając wymagania dla tej produkcji. Nawet RTX 2080 Ti nie radzi sobie z 4K na maksymalnych ustawieniach.

Jeśli właśnie kończycie ciężki dzień pracy i już nie możecie doczekać się, kiedy wrócicie do domu i w końcu odpalicie Red Dead Redemption 2 na swoim PC, bo dziś premiera tego tytułu, to mamy trochę kiepskich wieści.

Szczególnie jeśli wasz komputer nie jest najnowszą maszyną wyposażoną w najwydajniejsze podzespoły, bo RDR 2 okazuje się być zdecydowanie bardziej wymagające niż sugerował to Rockstar podając w połowie ubiegłego miesiące jego wymagania minimalne i rekomendowane. W tych ostatnich mogliśmy znaleźć m.in. kartę graficzną Nvidia GeForce GTX 1060 6GB lub AMD Radeon RX 480 4GB, tymczasem Nvidia ma na ten temat nieco inne zdanie.

Reklama

Producent wypuścił właśnie nowe sterowniki Game Ready Driver, specjalnie z okazji premiery Red Dead Redemption 2, ale przy okazji opublikował również na swoim blogu wpis z analizą wydajności gry. Dowiadujemy się z niego na przykład, że do gry w 60 klatkach na sekundę potrzebujemy grafiki dużo mocniejszej niż umieszczone w rekomendowanych wymaganiach GeForce GTX 1060 6GB i Radeon RX 480 4GB.

I to nawet w sytuacji, kiedy nie chcemy szaleć z rozdzielczością i wybieramy 1080p - Nvidia zaleca tu kartę graficzną GeForce RTX 2060, więc jeśli stawiamy na rozwiązania Czerwonych, musimy sięgnąć po Radeona RX 5700. Czyżby więc Rockstar podając wymagania rekomendowane miał na myśli 1080p w 30 klatkach? Na to wygląda!

A co z 4K? Tu robi się jeszcze ciekawiej, bo nawet grafika za ponad 5500 PLN, a mianowicie GeForce RTX 2080 Ti, jest w stanie obsłużyć 4K w RDR 2 na ustawieniach zaledwie Medium-High. A biorąc pod uwagę fakt, że gra oferuje jeszcze ustawienia High i zapewne Very High (podobnie jak GTA V), to na rynku konsumenckim nie ma jeszcze takiego potwora, który byłby w stanie to uciągnąć.

Mówiąc krótko, zupełnie nie dziwimy się już, dlaczego gra nie ma wsparcia dla śledzenia promieni w czasie rzeczywistym, zdziwienie budzi za to podejście dewelopera. Czyżby chciał w ten sposób sprzedać więcej egzemplarzy w przedsprzedaży, bo obawiał się, że wielu graczy zrezygnuje z zakupu, jeśli okaże się, że będą mogli grać jedynie na “konsolowych" ustawieniach? Trudno powiedzieć, więc czekamy na oficjalne stanowisku studia.

Daniel Górecki - ITHardware.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje