Kwestia tego, czy prawa do wizerunku tatuaży wykonanych na skórze innych osób należą do odpowiedzialnych za nie artystów, to temat, który co jakiś czas pojawia się w mediach, głównie właśnie w związku ze sportowymi grami wideo, które odwzorowują przeróżnych sportowców.
Randy Orton ma na obu ramionach skomplikowane zestawy czaszek i linii, a nawet cytat z Bilbii, mówiący o życiu w trzeźwości oraz o walce z diabłem. Kobieta nie wyraziła zgody, by odtworzyć go w grach WWE 2K16, 17 oraz 18. Ale przecież naskórna ilustracja należy przecież do Ortona?
O tym zadecyduje ława przysięgłych. Sędzina Staci Yandle we wstępnym nakazie napisała, że Alexander faktycznie ponosi straty z powodu naruszania jej praw autorskich. Kto jednak jest winny? Orton udziela licencji na swoją osobę organizacji WWE, które z kolei oddaje komplet do Take-Two.
Alaxander argumentuje, że za wszelkie reprodukcje jej prac należy się jej udział w zyskach. Bez względu na to, czy mowa o grze wideo, czy też o rękawie z nadrukiem, które to gadżety WWE także sprzedawało, w 2009 roku. Kobieta została podobno wyśmiana, gdy zgłosiła się wtedy po pieniądze.
WWE 2K21: Tegoroczna odsłona serii skasowana
Organizacja World Wrestling Entertainment - znana lepiej jako WWE - ogłosiła, że firma 2K Sports nie wyda w tym roku kolejnej odsłony serii bijatyk WWE 2K. Pisząc w skrócie, WWE 2K21 zostało anulowane lub też przełożone na przyszły rok, gdy otrzyma już inną nazwę. Nie podano przyczyn.










Zobacz również:
Take-Two miało podobne problemy w 2016 r., w związku z tatuażami LeBrona Jamesa w serii NBA 2K. W tym roku sędzia uznał, że wersja z gry była zbyt niewyraźna, by w jasny sposób zidentyfikować na pierwszy rzut oka, że to kopie. Przyznano też, że tatuaże należą do graczy - jako część ich wizerunku.
Wydaje się, że taki precedens powinien zablokować sprawę Alexander, ale tak nie jest. Kwestia trafia bowiem do sądu z poparciem wspomnianej sędziny, więc ława przysięgłych będzie mogła wydać całkiem inny werdykt. Nie da się ukryć, że grafika w grach jest teraz dużo lepsza niż w 2016 roku.










