Reklama

Współzałożyciel Rockstara wyjaśnia, dlaczego opuścił studio

​Jamie King, jeden ze współzałożycieli Rockstar, udzielił niedawno internetowego wywiadu, w którym podzielił się kilkoma ciekawymi informacjami, a także spostrzeżeniami na temat serii Grand Theft Auto.

W przywołanym wywiadzie Jamie King zdradza, dlaczego ponad dziesięć lat temu - gdy Rockstar święcił sukcesy - opuścił studio i więcej nie oglądał się za siebie. Jego decyzja była o tyle spektakularna, że Rockstar był po premierze swoich największych hitów, a najlepsze dopiero miało przyjść.

Warto wspomnieć, że w okolicach premiery Red Dead Redemption 2 pojawiały się głosy o złych warunkach pracy, crunchu i dużych naciskach ze strony inwestorów. Dan Houser opuścił firmę, a obecnie Rockstar przeżywa największy kryzys związany z premierą zremasterowanego Grand Theft Auto Trilogy.

Reklama

Jamie King opuścił jednak studio na długo przed tymi wydarzeniami. Chwilę po tym, gdy światło dzienne ujrzała uwielbiana część serii Grand Theft Auto: Vice City oraz uznawana przez wielu za najlepsze GTA - Grand Theft Auto: San Andreas. W wywiadzie udzielonemu hiszpańskiemu youtuberowi Killaz, King wyjaśnia, dlaczego opuścił Rockstar w jego primie-timie, podzielił się swoimi wspomnieniami o pracy w studiu i tym, co myśli o kolejnych projektach.

Głównym powodem do opuszczenia studia okazały się różnice zdań i wizji dotyczących przyszłości serii między Jamiem a władzami Rockstara. King daje do zrozumienia, że właściwie nie miał nic do powiedzenia, a wizja, którą reprezentowało szefostwo, była zupełnie różna od jego wyobrażeń. Jamie zdecydował, że nie chce tego dłużej robić. Można wywnioskować, że w związku z tą sytuacją właściwie czuł się zawodowo wypalony.

Obecnie Jamie nie ma żadnych planów powrotu do Rockstara. Współpracował także między innymi przy serii Bully oraz Max Payne. Co prawda nie wiemy, jaką wizję na rozwój serii prezentował King, ale to, co otrzymaliśmy w kolejnych latach okazało się strzałem w dziesiątkę. Gry Rockstara stały się jednymi z najbardziej wyczekiwanych, a GTA V w dalszym ciągu cieszy się niemalejącą popularnością. Pytanie tylko, co z Grand Theft Auto VI?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje