Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Watch Dogs Legion pozwoli zagrać jako dowolny NPC

​Pamiętacie żart o policjantach? Jeden kolega pyta drugiego, jak podobała mu się książka, którą czytał. "Mało akcji, ale ilu bohaterów!" - odpowiada gliniarz. Jak się okazuje, przeczytał książkę telefoniczną. Dowcip mało zabawny, ale wydaje się, że podobną drogą podąży Watch Dogs 3.

Karta produkcji z nową odsłoną serii była na krótko dostępna w brytyjskim oddziale sklepów Amazon. Miejsce publikacji natychmiastowo uwiarygodnia informacje, a osobno potwierdził je także zawsze świetnie poinformowany serwis Kotaku. Co najważniejsze, oficjalny tytuł brzmi Watch Dogs Legion.

Reklama

Potwierdzono jednocześnie poprzednie "przecieki", a więc umieszczenie akcji w Londynie. Oficjalnie nie wiemy nawet oficjalnie, że Watch Dogs 3 powstaje. Na oficjalną zapowiedź przyjdzie poczekać zapewne już całkiem niedługo, bo do targów E3, które startują już w najbliższy weekend w USA.

Wracając do doniesień ze sklepu Amazon, trafimy do "świata po Brexicie, gdy społeczeństwo, polityka i technologia zmieniły się i zmodyfikowały losy Londynu". Twórcy dodają w opisie, że Londyn nadaje się świetnie na miejsce akcji, ponieważ już teraz z mieście kamery są na każdym skrzyżowaniu.

Ważniejsza jest dalsza część: "Wciel się w każdego, w dowolną osobę spotkaną w otwartym świecie. Każdy ma pełny zestaw animacji, głosów, cech charakterystycznych i wizualnych, generowanych i zarządzanych przez systemy rozgrywki". A więc tysiące postaci, zapewne stąd podtytuł Legion.

Kotaku dodaje ze swojej strony, że obserwowane wydarzenia mogą zmienić się w zależności od tego, jaką postacią aktualnie sterujemy. Co więcej, cały ten system ma być podobno tak ambitny, że Watch Dogs 3 planowano być może wydać już wcześniej, lecz całość wymagała dodatkowej pracy.

Pierwsze Watch Dogs ukazało się w 2014 roku, stawiając na hackowanie i zemstę. Krytykowano głównie mroczną opowieść i głównego bohatera. Dlatego też w Watch Dogs 2 postawiono na znacznie bardziej "luzacką" atmosferę, co także nie wszystkim przypadło do gustu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL