Celem pierwsze zadania fabularnego jest niejaki Matthias, zaginiony w tajemniczych okolicznościach naukowiec. Czwórka grających w kooperacji eksploruje kolejne obozowiska, zbierając coraz więcej wskazówek na temat tego, gdzie pechowy jegomość w rzeczywistości przebywa.
Po zgromadzeniu odpowiedniej liczby informacji oraz po namierzeniu sygnału wysyłanego przez zaginionego naukowca, na graczy czeka jeszcze tylko walka z bossem, uzbrojonym w potężną tarczą oraz nie mniej imponujący miotacz ognia.
Wspomniane umiejętności "ultimate" to - wzorem Destiny - specjalne moce, które aktywujemy raz na jakiś czas po naładowaniu określonych pasków. Te robią imponujące wrażenie nawet w poniższym materiale wideo - z wersji alpha, na niskich ustawieniach graficznych i przy niskiej płynności.
W okolicach 13:45 zobaczyć można Storm Javelin, czyli umiejętność rozpętującą druzgocącą burzę na małym obszarze. Nieco mniej ciekawe, ale równie potężne, jest Interceptor Javelin, wyświetlany w okolicach 24:50. Za pomocą tego talentu może teleportować się pomiędzy kolejnym wrogami, siekając ich parą mieczów.
Wspomniany Matthias przywoływany był już w przeszłości, jako przykład decyzji jakie podejmiemy w Anthem. Rozgrywkę zaczynamy zawsze w mieście Tarsis, gdzie jesteśmy zdani na własną rękę, bez towarzyszy. W ten sposób BioWare może zaoferować treści kojarzone raczej z produkcjami stawiającymi na kampanię dla pojedynczego gracza, a więc wybory moralne, rozmowy z postaciami niezależnymi, rozwijanie związków i tak dalej.
Wspomnianego naukowca musimy najpierw uratować z rąk przeciwników, co odbywa się w otwartym świecie, także z pomocą innych graczy, przez sieć. Gdy już jednak odstawimy mężczyznę do Tarsis, ten zamieni się w postać niezależną i każdy z uczestników wspomnianej misji ratunkowej może teraz wchodzić z nim w interakcję w sposób, jaki uzna za słuszny. Anthem debiutuje 22 lutego na PC, PS4 i Xbox One.









