Reklama

Ubisoft przyznaje, że Ghost Recon Breakpoint to porażka

​Francuski Ubisoft zdecydował się wczoraj na opóźnienie większości premier zaplanowanych na przyszły rok, włącznie z obiecującym Watch Dogs Legion. Korporacja nie ukrywa przy tym powodów takiej decyzji: The Division 2 oraz - zwłaszcza - Ghost Recon Breakpoint sprzedały się bardzo słabo.

Jak to często bywa, bardziej zaskoczeni są menedżerowie niż gracze. Ta druga grupa już od dłuższego czasu trąbiła na alarm, że pchanie na rynek kolejnych tytułów produkowanych według tego samego schematu, pełnych transakcji cyfrowych oraz niepotrzebnych funkcji sieciowych w końcu się zemści.

No i stało się. Podczas wczorajszej rozmowy z inwestorami, przeprowadzonej zaraz po ogłoszeniu opóźnionych premier, dyrektor generalny Yves Guillemot przyznał wprost, że najnowsza produkcja ma spore problemy, a cała firma planuje "znaczące zmian w procesie produkcyjnym", by ją naprawić.

Reklama

Lider Ubisoftu tłumaczył w ramach przygotowanego oświadczenia, że tytuł niepotrzebnie dodał elementy związane ze sztuką przetrwania oraz nie powinien był kopiować systemów z innych produkcji, takich jak choćby seria The Division 2. Wszystko, co gracze mówili już przed premierą.

Zaskakująco szczery Guillemot przyznał, że przez Breakpoint formuła Ghost Recon została "mocno odrzucona przez znaczną część społeczności". Francuz przyznał, że zdaje sobie sprawę z masy negatywnych recenzji, a wśród problemów postrzega to, że gra nie potrafiła się wyróżnić.

Wszystko to przełożyło się oczywiście na niską sprzedaż. Nie najlepiej rozchodzi się także The Division 2, choć w mniejszym stopniu. Właśnie dlatego Ubisoft zdecydował się na opóźnienie Watch Dogs Legion, Rainbow Six Quarantine oraz Gods & Monsters. Wszystkie ukażą się po marcu 2020 roku.

Gracze już teraz żartują, że wszystkie te gry miały zapewne model podobny do Breakpoint - z systemami zapożyczonymi z innych gier i masą transakcji cyfrowych. Francuska korporacja potrzebuje teraz więcej czasu, by usunąć te elementy i wymyślić coś innego na ich miejsce, co może być trudne.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje