Kiedy główny wydawca Larian Studios, Michael Douse pojawił się na scenie by odebrać nagrodę, w swojej przemowie - która była zdecydowanie dłuższa niż to, na co pozwolono podczas The Game Awards - wspomniał, że gamedev to branża od ludzi dla ludzi, która jednak czasem nie potrafi pokazać twórcom ile są tak naprawdę warci. Odniósł się również do fali zwolnień, która dotknęła tyle osób i firm w ciągu minionego roku.
Chciałbym, żebyście wszyscy wiedzieli, że jesteście utalentowani i macie olbrzymie znaczenie, jesteście przyszłością tej branży. Nie pozwólcie zgasić w sobie tego płomienia przez błędy innych. Wiem, że wielu z Was jest przerażonych tym g****m, które się teraz dzieje. To jest złe i straszne, ale przetrwamy to jako branża, a Wy znajdziecie inne miejsca, w których zostaniecie powitani z otwartymi ramionami i nadal będziemy robić gry dla graczy, dla Was i z wszystkimi tymi ludźmi.
Następnie wystąpił szef działu produkcji Larian, David Walgrave, który ujawnił na czym polega sekret sukcesu studia:
Baldur's Gate 3





























“W zeszłym roku myślałem, że sekret naszego sukcesu polega na zadaniu sobie pytania - czego chce gracz? Co jest moim zdaniem najlepsze dla gry? Co daje najwięcej frajdy, co jest najbardziej zwariowane?"
W dalszej części wypowiedzi Walgrave zdradził, że każdy przypadek gdy ktoś mówi, że czegoś nie da się zrobić zawsze dawał zespołowi Baldur's Gate 3 "kopa w tyłek, aby faktycznie to zrealizować". Deweloper powiedział również, że studio zawsze oczekuje tylko jednej płatności za grę i "to wszystko". Po tym "jesteś jej właścicielem do końca życia".
Nie mamy inwestorów i nie myślimy o tym by ich mieć. Przez ostatnich 20 lat traktowaliśmy ludzi tak, jak chcielibyśmy sami być traktowani jako gracze. Nie podejmujemy więc decyzji na bazie tego co naszym zdaniem da nam najwięcej pieniędzy. Na dłuższą metę budowanie społeczności i gier, które dają radość da nam i tak najwięcej pieniędzy. Tylko tyle i aż tyle.
Słowa przedstawicieli studia odbiły się szerokim echem w social media i stoją w kontraście do ostatnich wypowiedzi chociażby przedstawicieli Embracera, którzy powiedzieli, że “ich główną zasadą jest maksymalizacja zysków inwestorów, w każdej sytuacji."









