Reklama

To koniec oszustów w popularnych grach? EA wdraża nowy rewolucyjny patent

Electronic Arts pracuje nad czymś przełomowym. Amerykański gigant chce zapobiegać zjawisku tzw. teamowania się w grach. W tym celu jeden z największych producentów wdraża całkowicie nowy patent na rynek, który może wnieść sporo rewolucji.

Electronic Arts stoi przed rewolucyjnym rozwiązaniem

Rzeczony patent nosi nazwę "Detecting collusion in online games". Jest to nic innego jak system polegający na wykrywaniu zmowy pomiędzy użytkownikami uczestniczącymi w różnych grach online.

Wiele gier zespołowych zmaga się z jednym i tym samym problemem. Nie jest to nielegalne oprogramowanie, z którego korzystają oszuści, zaimplementowane błędy w grze, których sprytni użytkownicy nie omieszkają nie użyć, a współpracowanie z wrogimi zespołami / graczami w celu uzyskania korzyści i przewagi nad innymi.

Reklama

Wyobraźmy sobie sytuacje, które bardzo często mają miejsce w grach typu battle royale. Na jednym serwerze do rozgrywki dołącza 100 osób, a każdy przynajmniej w teorii rywalizuje z każdym innym spotkanym graczem. Okazuje się, że wśród tej setki zebranych jest kilka osób, które zamiast walczyć i eliminować się nawzajem, współpracują ze sobą, tworząc sobie większe szanse na zwycięstwo.

Oczywiście takie praktyki nie są legalne, ale też uczciwie trzeba przyznać, że opisywane działanie jest praktycznie niemożliwe do wykrycia przez systemy i oprogramowanie anty-cheat implementowane przez twórców w rozmaitych grach.

Z takimi nieetycznymi i nielegalnymi akcjami walczyć chce Electronic Arts. Cały patent zdefiniowany został w sposób następujący: "dwóch lub więcej graczy (bądź drużyn), którzy mają być przeciwnikami współpracuje i działa w porozumieniu, by przyczynić się do wspólnej sprawy z zamiarem uzyskania nieuczciwej przewagi nad innymi".

Algorytm i sztuczna inteligancja powalczy z nielegalną współpracą w grach

Na jakich zasadach funkcjonować ma wdrażany przez amerykańskiego producenta mechanizm? Podstawą jest implementacja specjalnego algorytmu, którego celem będzie badanie interakcji między graczami. To z kolei pozwoli stwierdzić czy i w jakiej formie występuje współpraca między konkretnymi osobami.

Algorytm zasilany będzie przez sztuczną inteligencję. AI przeanalizuje dogłębnie zachowania graczy i wszystkie aspekty behawioralne. Najprawdopodobniej Electronic Arts będzie chciało wdrożyć ingerencję w wewnętrzne pliki gry, by stamtąd również przemycać niezbędne do oceny dane.

Oprócz powyższego patent bazować ma na interakcjach tekstowych i słownych, czyli wszelkiego rodzaju czatach w grze, na serwerach czy platformach (np. EA App). Pod lupę trafi więc lista przyjaciół, wiadomości przesyłane na kanałach drużyny i wszystko co związane z komunikacją.

Electronic Arts zajrzy także w historie podejrzanych jednostek. Obliczony zostanie czas, jaki spędzony został wspólnie przez dwóch lub większą liczbę graczy. Tutaj bazę stanowić będzie historia meczów w jednej drużynie oraz w przeciwnej, wysłane wiadomości i inna styczność.

W najbardziej surowych scenariuszach jednostki będą otrzymywać permanentne blokady konta. W nieco lżejszych opcjach gracze doczekają się czasowego zawieszenia, odebrania zdobytych nagród czy usunięcia z konkretnego meczu.

Oczywiście inwigilacja w pliki użytkownika, historie grania i dogłębna penetracja prywatności graczy może spotkać się ze sporym buntem w momencie, gdy algorytm i patent ukaże się oficjalnie na rynku i będzie wdrażany już do gier.

Jeśli chodzi o tytuły, w których zagości, to z całą pewnością są to produkcje najbardziej narażone na nielegalną współpracę czy zmowę. Wymienić w tym miejscu można Battlefielda 2042 oraz inne tytuły z serii (np. Battlefield I czy Battlefield V), Apex Legends.

Jak to wyjdzie w praktyce? Przekonamy się najpewniej już niebawem.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Electronic Arts | sztuczna inteligencja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy