Tinder: Użytkownik napisał grę, która pozwala go lepiej poznać

​Jedna z użytkowniczek Tindera opisała, jak jeden z dobranych jej przez aplikację potencjalnych partnerów stworzył grę, która pozwala go lepiej poznać.

Czy tego chcemy, czy nie, aplikacje randkowe stały się jednym z popularnych sposobów poznawania potencjalnych partnerów, a wraz ze wzrostem ich popularności pojawiły się specjalne wersje aplikacji, kierowane do konkretnych grup odbiorców. Istnieje nawet aplikacja Kippo, dedykowana graczom, która pojawiła się na rynku kilka lat temu. Jednak to nadal Tinder pozostaje najpopularniejszą aplikacją tego typu, do tego stopnia, że niektórzy bardziej znani internetowi celebryci głośno mówią o tym, że nie zamierzają zakładać tam kont w obawie, że będą łatwiejsi do odnalezienia przez fanów.

Reklama

Interesujące zdarzenie spotkało jedną z dziennikarek piszących o grach, Imogen Mellor. Dziennikarka podzieliła się na swoim koncie na Twitterze wpisem na temat tego jak jej tinderowy partner stworzył grę w klimatach indie i pixel art, która opisuje kim jest i pozwala go lepiej poznać.

Trzeba przyznać, że to niezwykle kreatywny sposób, żeby się wyróżnić i przykuć uwagę ewentualnej partnerki (lub partnera). Gra toczy się w wyimaginowanej konsoli Gamevoy Color i ma nawet kreator postaci, w którym można zmienić kolor skóry, włosy oraz elementy ubrania. Przechodząc przez etapy gry, gracze będą poznawać szczegóły na temat jej autora, takie jak jego hobby czy ulubione jedzenie. Gracze mają również dostęp do listy ulubionych gier z krótkim opisem każdej z nich. Jednak chyba najciekawszym elementem gry jest mały test, który sprawdza, czy warto rozpoczynać nową relację, czy nie będzie ona przypadkiem stratą czasu dla obu osób.

Dla graczy poznawanie nowych osób potrafi być trudnym procesem, bo chodzi o znalezienie osoby, która nie tylko rozumie, ale i w pełni akceptuje pasję, która potrafi konsumować nie tylko ogromne ilości czasu, ale i pieniędzy. Dlatego wykorzystują już nie tylko mniej lub bardziej dedykowane aplikacje, ale nawet publiczne lobby gier multiplayer, takich jak Among Us. Jednak w takim lobby trudno wymienić coś więcej niż parę słów i generalnych informacji.

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama