Reklama

The Wayward Realms - RPG, jakiego jeszcze nie było?

​Od teraz miłośnicy RPG-ów powinni nie tylko wyczekiwać szóstej odsłony The Elder Scrolls, ale także przyglądać się bliżej The Wayward Realms. To gra twórców The Elder Scrolls: Arena oraz The Elder Scrolls: Daggerfall, która na papierze wygląda... przełomowo?

Na platformie Steam pojawiła się karta produktu, dzięki której możemy dowiedzieć się całkiem sporo o nadchodzącej grze studia OnceLost Games. W pracach nad nią przewodzą Ted Peterson oraz Julian LeFay, główni deweloperzy Areny i Daggerfalla, czyli dwóch pierwszych odsłon serii The Elder Scrolls. Swoją najnowszą produkcję określają mianem "wielkiego RPG". Na pierwszym planie umieszczają obietnicę gry, w której wybory, konsekwencje, ogrom świata oraz odgrywanie ról będziemy przeżywać tak, jak jeszcze nigdy dotąd. Cokolwiek kryje się pod tą obietnicą. Na szczegóły dotyczące poszczególnych mechanik musimy jeszcze poczekać. Ale i tak wiemy już całkiem sporo, jak na tytuł, który został dopiero zapowiedziany. A mianowicie...

Reklama

The Wayward Realms przeniesie nas na Archipelag, fantastyczną krainę składającą się z ponad setki wysp. Poszczególne kawałki lądu zamieszkują przedstawiciele różnych frakcji, które ścierają się ze sobą - czy to w walce, czy w dyplomacji. W uniwersum pojawią się doskonale znane rasy, takie jak ludzie, elfy czy krasnoludy, ale poznamy też przynajmniej kilka zupełnie nowych. Choć gra na pierwszy rzut oka wygląda jak typowe RPG w klimatach średniowiecznego fantasy, w głębi będzie czymś znacznie więcej. Biblioteki pełne książek, zróżnicowane kultury ras zamieszkujących Archipelag czy wiele księżyców na niebie - na każdym kroku będzie na nas czekać do odkrycia coś unikatowego.

Autorzy zapowiadają, że dostępny świat będzie większy niż w jakiejkolwiek innej grze. Odwiedzimy duże miasta z tysiącami NPC-ów, mroczne lasy, olbrzymie masywy górskie, bagna czy oceany, stworzone za sprawą proceduralnego generowania. Wszędzie trafimy na tajemnice do odkrycia, choć zapewne to od nas będzie w głównej mierze zależało, w jakim stopniu zagłębimy się w przedstawione uniwersum.

Wirtualny mistrz gry (takiego określenia używają twórcy; czyżby chodziło o zbiór jakichś bardziej zaawansowanych algorytmów?) zadba o to, aby podejmowane przez nas działania miały wpływ na otaczający nas świat. NPC-e oraz całe frakcje będą reagować na nasze poczynania, dzięki czemu każda rozgrywka będzie zupełnie inna. Oczywiście jej przebieg będzie zależał także od kreacji naszej postaci. Gracz sam stworzy swojego bohatera i swoją rolę w świecie. Gra pozwoli nam zostać uwielbianym przez społeczeństwo arystokratą, złodziejem zamieszanym w podziemne spiski czy uczonym kolekcjonującym starożytne artefakty. A to tylko przykłady.

Także od nas będzie zależeć, jakie zdobędziemy umiejętności, jakich nauczymy się zaklęć czy jakiego oręża użyjemy w walce. W grze nie wystąpią tradycyjne klasy, takie jak wojownik czy czarodziej. Gracz otrzyma dużo większą swobodę w kreowaniu swojej postaci. Autorzy nie przedstawili głównego zadania, jaki otrzymamy w The Wayward Realms. Czyżby to także zależało - przynajmniej w jakimś stopniu - od nas?

OnceLost Games opublikowało już pierwsze materiały z gry - teaser oraz kilka screenów - na podstawie których możemy co nieco wywnioskować. Ale tylko co nieco. Na jednym z ujęć widzimy rozciągający się daleko w przód krajobraz, co zdaje się podkreślać ogrom świata. Na innym screenie oglądamy biurko pełne tajemniczych ingrediencji, co z kolei może zapowiadać istotną rolę magii w grze. Tym bardziej, że na jeszcze innym obrazku pokazano postać rzucającą zaklęcie.

Poznaliśmy już wymagania sprzętowe The Wayward Realms. Aby uruchomić grę na PC (nie wiadomo, czy w planach są konwersje na konsole), będziemy potrzebowali co najmniej Windowsa 7 w wersji 64-bitowej, procesora Intel Core i5-3570K lub AMD FX-8310, 8 GB pamięci RAM, karty graficznej NVIDIA GeForce GTX 780 3GB lub AMD Radeon RX 470 oraz 18 GB wolnej przestrzeni na dysku. Twórcy zalecają jednak uzbrojenie się w następujący sprzęt z procesorem Intel Core i7-4790 lub AMD Ryzen 3 3200G, 16 GB pamięci RAM oraz kartą graficzną NVIDIA Geforce GTX 1060 6GB, GTX 1660 Super lub AMD Radeon RX 590.

Data premiery The Wayward Realms jest na tę chwilę nieznana. Można podejrzewać, że prace nad grą rozpoczęły się niedawno, co oznacza, że poczekamy na nią przynajmniej do 2022 albo 2023 roku. Ciekawe, czy ujrzy światło dzienne wcześniej niż The Elder Scrolls VI. Są na to spore szanse, wszak mówi się, że produkcja Bethesdy zostanie ukończona najwcześniej w 2024 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje